Brytyjskiemu wywiadowi udało się przechwycić rozmowy przeprowadzone przez rosyjskich wojskowych. Ujawniają one fatalne nastroje, jakie panują wśród żołnierzy przeprowadzających inwazje przeciwko Ukrainie. Jak się okazuje dochodzi tam nawet do przypadku sabotowania własnego sprzętu, aby tylko uniknąć wysłania na front.
Kompletny chaos – tak ogólnie można podsumować stan rosyjskich wojsk przeprowadzających inwazję na Ukrainie. Żołnierze wysłani przez Władimira Putina nie są dobrze przygotowani do powierzonych im zadań: nie posiadają odpowiedniego sprzętu, są głodni, a to często doprowadza ich do ignorowania rozkazów wydawanych przez dowództwo. Wielu z nich woli porzucić swój sprzęt i poddać się siłom ukraińskim, niż uczestniczyć w dalszej ofensywie. Dochodzi nawet do przypadków, kiedy Rosjanie celowo niszczą lub uszkadzają swój sprzęt, aby tylko nie dotrzeć na linię frontu.
Niskie morale wynikają także z faktu, iż rosyjscy żołnierze mieli nie spodziewać się oporu ze strony Ukraińców. Przed wjazdem na terytorium wschodniego sąsiada Polski mieli otrzymywać zapewnienia od swoich dowódców, że będą oni witani przez miejscową ludność niczym bohaterowie.
Pentagon już wcześniej informował, że Rosjanie są słabo wyposażeni – na Ukrainę zostali wysłani głównie młodzi ludzie z wojsk poborowych, którzy zaopatrzeni zostali w stary sprzęt wojskowy. W tym również systemy komunikacyjne, które zwykle ograniczają się do telefonów komórkowych lub krótkofalówek, co stanowi łatwy cel dla obcych wywiadów, aby móc przechwycić rozmowy.