Senat opowiedział się za odrzuceniem nowelizacji prawa oświatowego, ochrzczonej przez opozycję „Lex Czarnek”. Za jej odrzuceniem było 51 senatorów.
Najgłośniejszym elementem Lex Czarnek było zwiększenie kontroli rodziców nad tym kto edukuje ich dzieci. W ostatnim czasie doszło bowiem do kilku głośnych skandali, w których zajęcia pozalekcyjne były organizowane – bez wiedzy i zgody rodziców – np. przez organizacje LGBT czy tzw. seks-edukatorów. Zgodnie z tą nowelizacją dyrektor szkoły musiałby uzyskać od takich organizacji szczegółowy plan działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały dydaktyczne oraz uzyskać pozytywną opinię kuratora. Udział ucznia w takich zajęciach – oprócz tych prowadzonych przez organizacje harcerskie – wymagałby pisemnej zgody ucznia lub jego rodziców jeśli jest jeszcze niepełnoletni.
Nowelizacja zwiększała też uprawnienia nadzoru przysługujące kuratorowi, zgodnie z nią wszędzie, gdzie dotychczas była wymagana opinia kuratora, byłaby wymagana opinia pozytywna. Wzmocniono też nadzór nad szkołami i placówkami niepublicznymi – kurator mógłby wydać osobie prowadzącej taką szkołę polecenie niezwłocznego umożliwienia wykonania czynności nadzoru pedagogicznego.
Lex Czarnek był ostro krtytykowany przez opozycję, organizacje pozarządowe i samorządy. W piątek Senat rekomendował jednak Sejmowi jej odrzucenie. Wniosek za odrzuceniem noweli poparło 51 senatorów, przeciwko było 45 a jeden wstrzymał się od głosu. Teraz nowelizacja trafi spowrotem do sejmu.