Czas, żeby świat i Zachód Europy wyrwał się z “geopolitycznej drzemki”; konfrontacja z zewnętrznym agresorem i z własnymi błędnymi wyobrażeniami jest dla Zachodu wyzwaniem – powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z szefem brytyjskiego rządu Borisem Johnsonem w Warszawie.
“Konfrontacja, nie tylko z zewnętrznym agresorem, ale także z własnymi błędnymi wyobrażeniami, jest dzisiaj wyzwaniem dla Zachodu. Nasz wspólny głos ma służyć temu, żeby do tego otrzeźwienia doszło i żeby wszyscy jednym głosem mówili o tym, że ważny jest pokój, bezpieczeństwo i wolność” – dodał.
“Chcemy budować mosty i pomosty, z Rosją także, ale musi być jasność, że budujemy je na fundamencie pokoju” – zaznaczył.
Jak mówił, “słowo +Zachód+ to nie może być tylko określenie kierunku geograficznego”. “Słowo +Zachód+ to jest jednocześnie też pewna idea, idea utrzymania pokoju, dobrobytu i bezpieczeństwa” – dodał Morawiecki.
Przypomniał też swoją listopadową wizytę w Londynie. Zaznaczył, że politycy rozmawiali wówczas o swoich obawach wobec sytuacji na Wschodzie. “Niestety tamte nasze obawy (…) okazały się słuszne i dlatego trzeba działać teraz bardzo zdecydowanie” – podkreślił.
“Londyn dzieli od Kijowa ponad dwa tysiące kilometrów, ale to, że staramy się dzisiaj razem działać na rzecz pokoju na wspólnej wschodniej flance, świadczy o tym, jak ważne są transatlantyckie więzy dla Wielkiej Brytanii i dla Polski” – powiedział.