Na granicę Rosji z Ukrainą przerzucono rosyjskich rezerwistów i żołnierzy służby zasadniczej jeszcze przed rozpoczęciem ataku – poinformował w czwartek kanał Agentstvo na Telegramie.
Tymczasem w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać doniesienia kobiet, że ich synowie, którzy pełnią służbę zasadniczą w armii rosyjskiej, zostali wysłani na granicę z Ukrainą. Matki piszą, że synowie przerzuceni na granicę przestali odbierać telefony.
Szefowa komitetu matek żołnierzy Olga Łarkina powiedziała, że od poniedziałku komitet otrzymał dziesiątki telefonów od matek żołnierzy zasadniczej służby wojskowej, że ich synów wysłano na granicę, dano im broń i kamizelki kuloodporne. Żołnierze są zmuszani do podpisywania kontraktów.
Wcześniej ministerstwo obrony twierdziło, że wysłanie na wojnę żołnierzy służby zasadniczej jest wykluczone.