Sejmowi dziennikarze zbojkotowali konferencję prasową Konfederacji. Politycy mówili tylko do siebie, bez świateł i kamer.
W czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę politycy Konfederacji wpadli na niecodzienny pomysł zbicia politycznego kapitału na dramacie uchodźców. W sejmie zorganizowano konferencję “Tak dla pomocy, nie dla przywilejów”.
Już samo postawienie sprawy w taki sposób budzi ogromne kontrowersje, co jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka. Dlatego dziennikarze nie wzięli udziału w tym przedstawieniu i nie zadawali pytań. Przez blisko 20 minut posłowie mówili do siebie, w ciemnościach, bo media wyłączyły lampy oświetlające inne konferencje.
Posłowie Konfederacji mówili przez 19 minut.
– Na słynnej już konferencji nie ma żadnych dziennikarzy. Część operatorów kamer też odmówiła nagrywania – poinformował Klaudiusz Slezak, w przeszłości redaktor Polsat News, aktualnie pracujący dla Radia Nowy Świat.
Na słynnej już konferencji nie ma żadnych dziennikarzy. Część operatorów kamer też odmówiła nagrywania. @RadioNowySwiat pic.twitter.com/AT7sCvPMxi
— Klaudiusz Slezak 🚴♂️ (@KlaudiuszSlezak) March 17, 2022