Rozrywka

Zaskakujące wyznanie Edyty Górniak. Kolejny raz zdziwiła fanów

Edyta Górniak to artystka, która potrafi zaskakiwać. Jej wyznania o tym, że ma 4 tys. lat, a obok nas na świecie żyją  bioroboty, hybrydy i reptilianie, na trwałe zapisały się w annałach złotych myśli gwiazd polskiego show-biznesu. Jedna z najbardziej uzdolnionych polskich piosenkarek postanowiła ostatnio podzielić się wyznaniem na temat swojego stylu życia. Wzorem swoich romskich przodków nie chce mieć domu, bo nie może usiedzieć w miejscu. Jednak zamiast  szatry – cygańskiego taboru – wybrała życie w hotelach. 

– Chciałabym się nie zatrzymywać nigdy, bo świat jest zbyt piękny, by brać kredyt i mieszkać w jednym domu cały czas – wyznała w rozmowie z “Super Expressem” wokalistka. Choć kilka lat temu kupiła domek w górach, przyznała, że zdecydowała się go wynająć i opuścić, wybierając życie na walizkach i spanie w hotelach.

– Już nie chcę mieć domu w Polsce. Mieszkam tylko w hotelach. Oddałam mój domek w górach na wynajem. Będę tam wracać, bo to jest najpiękniejsze miejsce w Polsce, jakie poznałam. Ale ja chyba jednak muszę czuć się wolnym ptakiem. Od początku nim byłam. Kiedy Allan był mały, zatrzymałam się. Ale teraz on sobie żyje po swojemu, więc ja wracam do swoich przystosowań, które miałam zawsze, żeby podróżować. To jest na pewno to moje cygańskie serce – wyjawiła w rozmowie z tabloidem.

Gwiazda przyznaje, że takie życie przychodzi jej stosunkowo łatwo, bo nie posiada zbyt wielu przedmiotów.

– Ostatnio, gdy byłam w Azji, to poleciałam z jednym bagażem podręcznym. Naprawdę, nie miałam niczego więcej. Bardzo dużo rzeczy rozdałam – powiedziała dziennikarze “Super Expressu”.

Artystka, która w listopadzie skończy 50 lat (w jej mniemaniu w obecnym wcieleniu), nie zamierza się jeszcze zatrzymywać i wciąż pędzić ku nieznanemu.

 

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij