Najnowsze wiadomości z kraju

Wypadek na A1. Minister Ziobro zdradził nowe informacje

Nie milkną echa głośnego wypadku na autostradzie A1. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zdradził nowe informacje.

Wypadek na A1 na wysokości Sierosław miał miejsce 16 września. Samochód marki Kia, którym trzyosobowa rodzina wracała z wakacji, uderzył w bariery energochłonne i stanął w płomieniach. Trójka pasażerów, w tym pięcioletnie dziecko, spłonęła żywcem.

Wypadek ten wzbudził ogromne emocje z powodu zastanawiającej reakcji służb. W pierwszym komunikacie policja stwierdziła, że Kia uderzyła w bariery energochłonne z nieustalonych powodów. W sieci pojawiło się jednak nagranie, wykonane z jadącego w przeciwnym kierunku auta, na którym widać, że w tył Kii uderza jadące z ogromną prędkością BMW, którego kierowca wcześniej mrugał światłami. Policja poinformowała o udziale BMW dopiero po tym, gdy zdradziła to straż pożarna. Jego kierowca został przebadany pod kątem alkoholu i narkotyków – oba badania dały wynik negatywny – ale nie został zatrzymany. Po kilku dniach zarówno policja, jak i straż pożarna, skasowały komunikaty potwierdzające udział BMW.

Wywołało to podejrzenia, że policja „kryje” kierowcę BMW. Pojawiły się plotki, że on sam jest policjantem, lub że jest krewnym kogoś, kto jest wysoko postawiony w policji. Poseł Hanna Gil-Piątek złożyła 21 września intepelację do MSWiA, żądając wyjaśnień w sprawie zachowania policji. 25 września rzecznik łódzkiej policji Aneta Sobieraj powiedziała TVN24, że w wypadku nie brał udziału żaden policjant ani osoba powiązana z policją.

Zbigniew Ziobro objął nadzorem postępowanie w tej sprawie. Na konferencji prasowej powiedział, że dowody w tej sprawie zostały zebrane bardzo skrupulatnie, a opóźnienia wynikały z konieczności pozyskania autoryzowanych narzędzi informatycznych. „Samochód, który jest przedmiotem analiz biegłego to bardzo nowoczesna jednostka, która posiada w swojej pamięci zapisy elektroniczne istotne dla odtworzenia parametrów, między innymi szybkości jazdy tego pojazdu” – powiedział.

Ziobro poinformował, że biegły powiedział prokuraturze, że polska filia BMW nie posiada odpowiednich narzędzi. Przekazał, że taki program udało się pozyskać z Niemiec we wtorek, a od środy rano prowadzone są już czynności mające odtworzyć przebieg zdarzeń. Dodał, że biegłym udało się już ustalić, że BMW pędziło z prędkością 253 kilometrów na godzinę. „To pozwoliło prokuraturze – w oparciu o wstępną opinię, którą wydał biegły – przygotować dalsze czynności procesowe, które będą oznaczały przejście tej sprawy w inną fazę procesu” – powiedział.

Ziobro został też zapytany o to, czy kierowca BMW był spokrewniony z policjantem, który przybył wcześniej na miejsce zdarzenia, o czym informowały niektóre media. Stwierdził, że ustalenia śledczych tego nie potwierdziły. „Natomiast na pewno jest to osoba, którą stać na najlepszych adwokatów, którzy wiedzą, jak w takich sprawach kwestionować materiał dowodowy i przewrócić tezy prokuratury, ewentualnie zarzuty przed sądem, gdyby prokuratura występowała z jakimiś wnioskami. Prokurator musiał tak przygotować ten materiał, aby być pewnym, że tę sprawę obroni przed sądem” – stwierdził.

Równocześnie portal Onet dotarł do ojca kierowcy BMW. Ten stwierdził, że jego syn był uczestnikiem wypadku, ale nie był jego sprawcą, a w sprawie ma status świadka. „Internet wydał już niesłuszny wyrok” -stwierdził. Dodał, że jego rodzina myśli o krokach prawnych wobec osób, które go oskarżają.

Zobacz także:

Źródło: Stefczyk.info na podst. WP, TVN24, Onet Autor: WM
Fot. Polimerek CC BY-SA 3.0

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij