Najnowsze wiadomości ze świata

Wykładowca zaczął strzelać na uczelni. Miał listę osób, które chciał zabić

Zamachowiec, który w środę na Uniwersytecie Nevada w Las Vegas zabił z broni palnej trzy osoby, miał przy sobie zapas aż 11 magazynków amunicji. Śledczy ujawnili także inne szokujące ustalenia w tej sprawie. Mężczyzna miał również listę osób, które chciał zabić.

W środę uzbrojony 67-latek wszedł do budynku na kampusie Uniwersytetu Nevada w Las Vegas i otworzył ogień. Mężczyzna zabił w trzy osoby. Ranił także jedną osobę, która w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Reuters podaje, że wszystkie ofiary były wykładowcami. Według amerykańskich mediów, sam zamachowiec, który podczas ataku został śmiertelnie postrzelony, również miał wykładać na uczelniach.

Policja przekazała najnowsze ustalenia w związku ze strzelaniną na uczelni. Przy 67-latku znaleziono pistolet – kaliber 9 mm oraz zapas 11 magazynków wypełnionych amunicją. Jak ustalili śledczy, broń, z której strzelał zamachowiec, został zakupiona legalnie. Napastnik miał przy sobie także listę z nazwiskami osób, które chciał zabić. Śledczy ustalili, że żadna z ofiar strzelaniny nie znajdowała się na jego liście.

Z ustaleń amerykańskich mediów wynika, że zamachowiec przez lata pracował jako wykładowca biznesu na uczelniach w Georgii i Karolinie Północnej. Ubiegał się także o przyjęcie do pracy na uczelniach w Nevadzie. Szeryf Kevin McMahill poinformował, że próby zatrudnienia w kilku instytucjach szkolnictwa wyższego podejmował wielokrotnie.

Śledczy przypuszczają, że motywem 67-latka były problemy finansowe i związana z nimi frustracja. Gdy policjanci udali się do jego domu, na drzwiach widniał naklejony nakaz eksmisji.

Źródło: stefczyk.info/na podst.polsatnews Autor: MS
Fot. pixabay/zdj. ilustracyjne

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij