Rozrywka

Wojewódzki tłumaczy się z interesów z Palikotem. “Zostałem rozegrany jak amator”

Milionowe długi, brak wypłat dla pracowników i wierzycieli oraz podejrzenia o oszukanie części inwestorów – to efekt szeroko promowanej swego czasu współpracy byłego wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota z gwiazdorem TVN-u Jakubem Wojewódzkim. Showman z Wiertniczej po miesiącach milczenia w końcu odniósł się do sprawy.

Miała być, oparta o nowatorski model biznesowy, rewolucja na polskim rynku alkoholowym. Pozostał niesmak, długi, oskarżenia prokuratorskie i irytacja inwestorów. Sprawa wspólnego projektu pary Wojewódzki i Palikot od kilku miesięcy wzbudza ogromne kontrowersje opinii publicznej, a kwestię nieodpowiednich reklam wzięła pod lupę prokuratura.

Podczas gdy wielu ludzi zwiedzionych obietnicą łatwego zysku w projekcie, któremu twarze dało dwóch znanych celebrytów, próbowało odzyskać swoje pieniądze, Wojewódzki konsekwentnie milczał. Dopiero teraz odważył się zabrać głos i co ciekawe, też stawia się w roli ofiary Palikota. We wpisie na Facebooku były gwiazdor Idola przyznaje, że stracił zaufanie do swojego dawnego kompana i dodaje, że został przez niego “rozegrany jak amator”. Jednocześnie dodaje, że Palikot wydawał mu się “uwodzicielskim erudytą rozsiewającym wokół siebie aurę sukcesu i głębokiej kultury”. Cóż, dziwna to “głęboka kultura”, która przejawia się w wywijaniu gumowym członkiem i wypisywaniem wulgarnych komentarzy i absurdalnych oskarżeń pod adresem ŚP. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego.

“Zawiodłem, bo nie dopilnowałem, nie precyzowałem swego zaangażowania, nie uprzedzałem o swojej roli. Nie informowałem o mojej utracie zaufania do Janusza. Zostałem rozegrany jak amator. Jest mi głupio i jest mi wstyd. Od wielu miesięcy nie mam kontaktu z Januszem ani władzami firmy. Jestem na ścieżce formalnego kończenia swojej tam obecności” — napisał poście opublikowanym na Facebooku.

Wierzymy, że celebryta mógł o wielu sprawach nie wiedzieć, ponieważ nie uchodzi za biznesowego eksperta, a ponadto zbyt wiele czasu zajmowało mu krytykowanie poprzedniego rządu i rozliczanie swoich kolegów z branży (Marek Sierocki). Dziwi natomiast, że toku pojawiających się od kilku miesięcy oskarżeń, tak długo zajęło mu dojście do prawdy i uzmysłowienie sobie, że jego milczenie legitymizuje działalność Palikota.

Choć showman z TVN tłumaczy się, że nie czerpał zysków z działalności ze spółek z Palikotem, długo firmował je swoim nazwiskiem a o swoich wątpliwościach informował wspólnika… mailowo.

“Nie byłem ani w zarządzie, ani w radzie nadzorczej Manufaktury Piwa i Wódki. Nie jestem i nie byłem właścicielem i zarządcą Holdingu jak sugerują niektóre media, tylko jego pasywnym inwestorem.

Nie miałem żadnego wpływu oraz wglądu w jego działania finansowe. Janusz Palikot był dla mnie człowiekiem, który znał ten rynek gruntownie a jego wcześniejsze sukcesy w branży alkoholowej nie dawały żadnych podstaw do braku zaufania.
Nie wziąłem z tej firmy ANI ZŁOTÓWKI. Co kilka tygodni spotykaliśmy się, aby omawiać nowe produkty oraz nowe strategie marketingowe. Podczas tych spotkań Janusz zawsze snuł wizje Wielkiego Sukcesu.
Niestety uśpił nimi także i moją czujność oraz rozwagę. MPiW miała poważnych inwestorów, których częściowo znałem więc pokładałem nadzieje, że oni patrzą na ręce Wielkiemu Magowi.” – pisze Wojewódzki, wystawiając politykowi kolejną laurkę.

Przypomnijmy, według raportu opublikowanego we wrześniu 2023 roku: grupa Manufaktura Piwa Wódki i Wina była zadłużona na 166 mln złotych. Do tego odsetki 11 mln zł. W raporcie podano, że tylko część z nich jest wymagalna, a reszta została zamrożona. Obligacje stanowią 21,9 mln zł długu. 1,7 mln zł długu stanowią weksle. Pozostała część kwoty to pożyczki.

Jak podaje Bankier.pl, według o raportu w dług mogą przerodzić się także opcje BSB, będące aktualnie w zdecydowanej większości zobowiązaniami warunkowymi. Jak wyszczególniono mowa o: 37,2 mln zł udziałów/akcji spółek z grupy MPWiW – z czego zgłoszono do wykupu 3,6 mln zł, 22,3 mln zł dot. fuzji operacyjnej z Doctor Brew (do wykupu zgłoszono 2,6 mln zł), 9 mln zł dot. Browaru Niechanowo.

Dodajmy, że Palikot miał zawrzeć układ z wierzycielami na przełomie października i listopada 2023 roku. Wojewódzki na oświadczenie zdecydował się dopiero w styczniu.

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij