Najnowsze wiadomości z kraju

Wezwał policjantów, a potem ruszył na nich z widłami. Grozi mu wieloletnie więzienie

Policyjna interwencja skończyła się niebezpiecznym incydentem. Mężczyzna, który wezwał policję, ruszył na funkcjonariuszy z młotem, widłami i nożem, próbował ich też pogryźć.

Zdarzenie miało miejsce w gminie Trawniki. 37-letni mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy policji i powiedział, że zmieszał narkotyki z alkoholem, a teraz leży w śniegu i chce się zabić. Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze, mężczyzna był wyraźnie pobudzony i agresywny. Miał założony na szyję sznur, a w rękach trzymał młot i nóż. Krzyczał też, że oblał się benzyną i się podpali.

W końcu zaczął grozić policjantom śmiercią. Chwycił leżące na ziemi widły i, wymachując trzymanymi przedmiotami, rzucił się w ich stronę. Policjantom udało się go obezwładnić. Podczas szamotaniny mężczyzna ich kopał, próbował gryźć, szarpał za mundury i pluł. Później wyszło na jaw, że pod kurtką miał także schowany sekator.

37-latek trafił do policyjnego aresztu. Tam okazało się, że był wielokrotnie notowany w policyjnych kartotekach. Tym razem usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy i ich znieważenia, a sąd zdecydował, że trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Polecane artykuły

0 0

Pożar w warszawskim wieżowcu

0 0

10-latek przyznał się do morderstwa

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij