Najnowsze wiadomości ze świata

Wenezuelska armia otworzyła ogień do cywili

Wenezuelscy żołnierze otworzyli ogień do protestujących którzy próbowali im przeszkodzić w zamknięciu granicy z Brazylią. Dwie osoby nie żyją a co najmniej 12 osób jest rannych. 

Do zdarzenia doszło w wiosce Kumarakapai na południu kraju, w pobliżu granicy z Brazylią. Według doniesień medialnych około 30 mieszkańców próbowało zablokować pojazdy wojskowe które próbowały dotrzeć na granicę. Protestujący, członkowie lokalnego plemienia Pemon, nie chcieli przepuścić wojskowych którzy mieli rozkaz zamknięcia granicy. Zdarzenie miało miejsce przed świtem i według świadków żołnierze zawrócili i oddalili się od protestu. Mieli wrócić kilka godzin później i bez ostrzeżenia otworzyć ogień z ostrej amunicji do protestujących. Opozycyjny polityk Americo de Grazia poinformował, że w starciu z wojskiem dwójka protestujących zginęła a co najmniej tuzin odniósł rany.

W czwartek socjalistyczny reżym Nicolasa Maduro poinformował, że południowa granica z Brazylią zostanie zamknięta. Powodem jest to, że do granic Wenezueli zbliżają się ciężarówki z pomocą humanitarną. Maduro nie chce ich wpuścić gdyż uważa, że stanowią zagrożenie dla jego rządów. Opozycja pod wodzą tymczasowego prezydenta Guaido uważa, że pomoc powinna jednak trafić do Wenezuelczyków, zwłaszcza dlatego że na ciężarówkach, oprócz jedzenia, są też gwałtownie potrzebne leki i zaopatrzenie medyczne. Wcześniej socjaliści zatarasowali most graniczny łączący Wenezuelę z kolumbijską Cucutą oraz zablokowała połączenia wodne i powietrzne z wyspami Kurakao, Arubą i Bonaire. Maduro ostrzegł również, że wkrótce może rozkazać zamknięcie całej granicy z Kolumbią, co w praktyce odcięłoby Wenezuelę od świata.

Niewpuszczenie pomocy humanitarnej i zamknięcie granic wywołało falę protestów, które zdaniem organizacji broniących praw człowieka są brutalnie tłumione przez wojsko i policję. Eksperci ostrzegają, że przygraniczne miasteczka, gdzie najczęściej działają protestujący, są beczką prochu i mogą w każdej chwili spowodować falę przemocy.

 

Źródło: stefczyk.info Autor: Wiktor Młynarz, za New York Times.
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij