Najnowsze wiadomości ze świata

USA ma nową stolicę morderstw. Ich liczba wzrosła o 141%

St. Louis nie jest już „amerykańską stolicą morderstw”. Tytuł ten odebrał mu Nowy Orlean.

Amerykanie w ostatnich latach mają ogromny problem z coraz większą ilością brutalnych przestępstw. Fala przemocy jest szczególnie dotkliwa w dużych miastach rządzonych przez lewicę. Problem ten zaczął się w 2019 roku, a większość komentatorów wini za niego pandemię, lockdowny – które w USA były dużo bardziej dotkliwe w miejscach rządzonych przez lewicę – i protesty ruchu Black Lives Matter, które doprowadziły w wielu miastach do ograniczenia funduszy policji i masowych odejść doświadczonych funkcjonariuszy ze służby.

Dotychczas za amerykańską stolicę morderstw uznawano St. Louis w stanie Missouri. Telewizja Fox News informuje jednak, że ten mało zaszczytny tytuł został mu odebrany przez Nowy Orlean w Luizjanie. Według danych Metropolitarnej Komisji Przestępstw od początku roku do 11 września odnotowano tam aż 52 morderstwa na 100 tysięcy mieszkańców. W St. Louis było to 45. Dla porównania w Chicago ilość morderstw na 100 tys. mieszkańców wyniosła „zaledwie” 18, a w Nowym Jorku 3.

Według dostępnych statystyk liczba morderstw per capita wzrosła w Nowym Orleanie aż o 141% w porównaniu z 2019 i o 78% w porównaniu z zeszłym rokiem. Od początku 2022 odnotowano w nim aż 205 morderstw. Także liczba strzelanin wzrosła o 100% w porównaniu z 2019. Władze miasta zapowiedziały niedawno wydanie 80 milionów dolarów na podwyżki dla policjantów oraz pieniądze na zachęcanie do wstępowania na służbę w policji. Zatrudnili też Fausto Pichardo, byłego szefa oddziału patrolowego nowojorskiej policji, w charakterze konsultanta.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij