Najnowsze wiadomości z kraju

Trzebień: Spadł niezidentyfikowany obiekt latający. Sprawą zajmuje się policja i Żandarmeria Wojskowa

Nieopodal miejscowości Trzebień (Dolny Śląsk) spadł niezidentyfikowany obiekt. Służby zostały poinformowane przez przypadkową osobę, która byłą świadkiem zdarzenia. Bardzo szybko potwierdzono, że był to obiekt bezzałogowy.

– Dron, który spadł w czwartek późnym popołudniem w okolicach miejscowości Trzebień, w powiecie bolesławieckim (woj. dolnośląskie) nie jest wrogim bezzałogowym statkiem powietrznym – poinformował zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Żaryn w piątek na Twitterze poinformował, że związana z dronem sytuacja jest pod kontrolą i nie rodzi zagrożeń dla Polski.– Dron znaleziony na Dolnym Śląsku został zabezpieczony przez właściwe do tego służby – podał sekretarz stanu w kancelarii premiera.– Dotychczasowa analiza wykazała, że nie mamy do czynienia z wrogim bezzałogowym statkiem powietrznym – zapewnił.

– Sytuacja jest pod kontrolą i nie rodzi zagrożeń dla Polski – dodał we wpisie minister w KPRM.

Do zdarzenia doszło w czwartek ok. godziny 18. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie od mieszkańców, że w okolicach miejscowości Trzebień mały samolot lub dron spadł na zalesiony teren – poinformował w piątek PAP oficer prasowy PSP w Bolesławcu st. bryg. Piotr Pilarczyk.

Świadek zdarzenia poinformował służby, iż dron lub mały samolot bezzałogowy spadł w czwartek późnym popołudniem w okolicach miejscowości Trzebień, w powiecie bolesławieckim. Służby szybko znalazły obiekt i przejęło go wojsko.

– Policja dostała zawiadomienie o sprawie, jednak wszelkie czynności zostały przekazane Żandarmerii Wojskowej – powiedziała rzeczniczka KPP w Bolesławcu asp. sztabowa Anna Kublik-Rościszewska w rozmowie z portalem telewizji Polsat.

Oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Bolesławcu st. bryg. mgr Piotr Pilarczyk, poinformował media, iż w czwartek około godz. 18 straż pożarna otrzymała zgłoszenie od mieszkańców, że w okolicach miejscowości Trzebień mały samolot lub dron spadł na zalesiony teren.

– Na miejscu strażacy zastali przedstawicieli wojska, którzy też prowadzili poszukiwania; po chwili udało się znaleźć obiekt – powiedział rzecznik.

Dodał, że bezzałogowiec nie stwarzał zagrożenia dla mieszkańców, ponieważ spadł na teren zalesiony; podczas upadku nie było eksplozji. Obiekt według relacji strażaka miał około 8 metrów rozpiętości skrzydeł.

Dron lub mały samolot bezzałogowy przejęło wojsko. Na miejscu była też policja.

Pierwsze informację o zdarzeniu podało radio RMF FM.

Źródło: RMF/Polsat/PAP Autor: red.
Fot. PAP

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij