Najnowsze wiadomości z kraju

Tajna misja polskiej policji na Ukrainie. Kontyngent saperów rozminowywał ładunki wybuchowe

– Przez ostatnie pięć miesięcy 98-osobowy kontyngent humanitarny polskiej Policji rozminowywał na Ukrainie materiały wybuchowe, ocalając w ten sposób życie setek ludzi; dziś wrócili bezpiecznie do kraju – przekazał w środę szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera. Więcej szczegółów dotyczących tej misji ujawniły media, m. in. Wirtualna Polska, w której czytamy, iż polscy policjanci “zajmowali się rozminowywaniem terenów, z których wycofali się Rosjanie”.

– Przez ostatnie 5 miesięcy 98-osobowy kontyngent humanitarny polskiej Policji rozminowywał na Ukrainie ładunki pozostawione przez rosyjskie wojska. Już ocalili w ten sposób życie setek ludzi. Dziś wrócili bezpiecznie do kraju! Jutro podziękuje i odznaczy ich prezydent Andrzej Duda – napisał na Twitterze Siewiera.

Celem prawie 5-miesięcznej misji było wsparcie ukraińskich służb w rozminowywaniu oraz neutralizowaniu materiałów wybuchowych pozostawionych przez rosyjskie wojska na terenach zamieszkałych przez ludność cywilną.

Misja zaczęła się po ubiegłorocznym apelu Ukraińców do członków grupy ATLAS – policyjnej grupy zadaniowej, zrzeszającej specjalne jednostki kontrterrorystyczne Unii Europejskiej.

Prośba dotyczyła wysłania do Ukrainy pirotechników, którzy mieliby zająć się rozminowywaniem kraju. Chodziło o miejsca, z których wyparto Rosjan, a do których nie da się wrócić, bo są zaminowane lub niebezpieczne z powodu innych pozostałości po walkach.

Więcej szczegółów misji ujawniła Wirtualna Polska, gdzie czytamy, iż ukraińska armia nie dysponowała odpowiednią liczbą saperów, którzy byliby w stanie zająć się całym teatrem działań. Jednocześnie pracy tej nie mogły podjąć się regularne wojska wchodzące w skład NATO, bo to z oczywistych względów zostałoby uznane przez Rosjan jako dołączenie Paktu do działań wojennych.

– Ze wszystkich członków grupy ATLAS, tylko Polska odpowiedziała na apel Ukraińców. Inne kraje uznały, że misja w kraju objętym wojną jest zbyt niebezpieczna – informuje WP.PL.

Tajna misja policji rozpoczęła się formalnie w październiku ub. roku, a na Ukrainę wysłano tylko ochotników. Pierwotnie praca była zaplanowana na trzy miesiące, w grudniu zadecydowano o przedłużeniu działań do lutego.

Żaden z polskich policjantów nie odniósł obrażeń w trakcie swojej misji, wszyscy wrócili bezpiecznie do domu.

Źródło: Stefczyk,info za WP.PL Autor: red.
Fot. PAP

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij