Najnowsze wiadomości ze świata

Syn Bidena dogadał się w sprawie alimentów

Syn prezydenta USA Hunter Biden dogadał się z matką swojego nieślubnego dziecka w sprawie alimentów. Ma jej również przekazać swoje obrazy.

Po rozpadzie swojego pierwszego małżeństwa Biden wdał się w trudny romans z Hallie Biden, wdową po swoim bracie. Gdy ten związek się rozpadł, syn prezydenta poznał i wdał się w romans z pochodzącą z Arkansas Lunden Alexis Roberts, którą poznał, gdy pracowała w jednym z nowojorskich klubów ze striptizem. Później przyznał, że nie traktował tego romansu poważnie, a w maju 2019 roku ożenił się z Melissą Cohen, z którą jest do dzisiaj.

Owocem tamtego romansu było jednak to, że w sierpniu 2018 roku urodziła mu się córka. Początkowo nie uznał ojcostwa, ale Roberts podała go do sądu, a test genetyczny wykazał, że faktycznie jest jej ojcem. Mimo tego jego ojciec nigdy nie uznał tej wnuczki, nie zaprosił jej do Białego Domu i wielokrotnie powtarzał publicznie, że ma sześcioro – a nie siedmioro – wnuków.

Sąd nakazał Bidenowi płacić miesięcznie po 20 tysięcy dolarów alimentów. Po jakimś czasie zażądał jednak ponownego otwarcia sprawy. Chciał obniżenia wysokości alimentów bo twierdził, że jego sytuacja finansowa znacząco się pogorszyła. Jej matka nie chciała się na to zgodzić, a sama złożyła do sądu wniosek o to, żeby jej córka mogła używać nazwiska Biden.

Po kilkumiesięcznym procesie obie strony doszły do porozumienia. Nie wiadomo jednak, w jakiej wysokości alimenty będzie teraz płacił Biden, gdyż ta część dokumentów sądowych została ocenzurowana. Wiadomo jedynie, że będzie je płacił co miesiąc od 1 lipca dopóki jego córka nie skończy 18 lat, nie wyjdzie za mąż lub nie umrze. Równocześnie wyszło na jaw, że Roberts wycofała swój pozew o nadanie jej jego nazwiska.

Wiadomo też, że w ramach ugody Hunter odda jej część swoich obrazów, które będą miały co najmniej 24 cale na 24 cale wysokości. Obrazy, które jego córka sama będzie mogła wybrać, trafią do niej lub do wybranej galerii, będzie mogła też je sprzedać. Hunter zaczął malować je, gdy wychodził z uzależnienia od narkotyków i alkoholu. Stały się powodem skandalu, gdy wyszło na jaw, że współpracująca z nim galeria sprzedaje je znacznie drożej – niektóre kosztowały nawet pół miliona dolarów – niż można się spodziewać po pracach początkującego artysty. Wiele osób podejrzewało, że ich nabywcy kupują w ten sposób przychylność jego ojca.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Strażakom spłonął wóz strażacki

0 0

Na wojskowej uczelni doszło do eksplozji. Są ranni żołnierze

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij