Publicystyka

Środa przebiła wszystko! Feministka proponuje obywatelstwa dla zwierząt i status uchodźców dla… karaluchów

Magdalena Środa znana z wygłaszania często kontrowersyjnych oraz zaskakujących poglądów, które niejednokrotnie szokowały polską opinię publiczną. Jednak tym razem przeszła samą siebie, kiedy wyraziła zainteresowanie ideą nadania obywatelstwa… zwierzętom domowym.

W środowiskach feministycznych od dłuższego czasu trwa walka nie tylko o prawa kobiet oraz o przeciwdziałaniu dyskryminacji, ale także o prawa przysługujące zwierzętom. Osobą, która w ostatnich miesiącach najgłośniej o tym mówiła była europoseł Sylwia Spurek, której wypowiedź o “krowach, które są są gwałcone, żeby dawać mleko” stała się hitem wśród internautów.

Być może Magdalena Środa pozazdrościła byłej działaczce Wiosny tejże “sławy”, dlatego też postanowiła wygłosić swój własny, również kontrowersyjny pogląd. Zgodnie z nim zwierzętom udomowionym powinno się… nadać obywatelstwo. Co więcej karaluchom oraz szczurom powinno się nadać status uchodźców. Wspomniane tezy mają pochodzić co prawda z książki Willa Kymlickiego “Zoopolis”, o czym wspomina sama publicystka “Gazety Wyborczej” w Radiu Zet, jednak widać, iż jest ona entuzjastycznie nastawiona do nich.

– Jest taka propozycja, żeby zwierzętom przydzielić obywatelstwo. Są zwierzęta udomowione, które powinny być traktowane jak współobywatele, potem są zwierzęta liminalne, graniczne, które żyją z nami np. szczury, karaluchy albo coś takiego i one powinny mieć status uchodźców i są zwierzęta dzikie, które powinny mieć status obywateli państw suwerennych –  powiedziała Środa.

https://www.facebook.com/KamieniKupa1/videos/1243246819202332/

Źródło: NCzas/ Facebook Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Rosja atakuje Ukrainę. Polskie lotnictwo w akcji

0 0

20 osób zginęło w pożarze w parku rozrywki

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij