Najnowsze wiadomości ze świata

Sprawiedliwość po latach. Aresztowano siedmiu skazanych za lewacki terroryzm

W środę we Francji aresztowano siedmiu Włochów. Byli skazani przed laty przez włoskie sądy za lewicowy terroryzm.

Włochy miały wielki problem z terroryzmem, zarówno lewicowym jak i prawicowym, w latach 70tych i 80tych. Liczne zamachy i strzelaniny z policją sprawiły, że te dekady przeszły do historii jako „lata ołowiu”. Wielu lewackich terrorystów uniknęło jednak sprawiedliwości uciekając do Francji. W 1985 roku, na 65. Kongresie Ligii Praw Człowieka socjalistyczny prezydent Francois Mitterand ogłosił bowiem, że dostaną oni we Francji azyl i nie będą poddawani ekstradycji do Włoch. Wielu z nich włoskie sądy musiały więc skazać in absentia.

Wygląda jednak na to, że zaczyna się to zmieniać. W środę francuska i włoska policja aresztowała wspólnie siedmiu włoskich terrorystów, w tym pięciu ze słynnych Czerwonych Brygad, którzy byli skazani przez włoski sąd za zabójstwo generała Karabinierów oraz porwanie sędziego. Trzech terrorystów uciekło i nadal jest poszukiwanych przez policję.

Wśród aresztowanych znalazł się również 77-letni Giorgio Petrostefani z lewackiej organizacji Lotta Continua (wł. Walka Trwa). W 1972 roku został skazany na 22 lata więzienia za zamordowanie Luigiego Calabresi, szefa policji w Milanie. Calabresi przesłuchiwał anarchistę Giuseppe Pinelliego, który był podejrzewany o zamach bombowy na bank, w którym zginęło 17 osób. Podczas tego przesłuchania podejrzany wypadł w niejasnych okolicznościach przez okno na czwartym piętrze komisariatu i zginął na miejscu. Szef policji wkrótce później został trafiony trzema kulami w plecy kiedy szedł do samochodu. Był to jeden z najgłośniejszych zamachów w latach ołowiu, a władzom nigdy nie udało się ustalić kto odpowiadał za wysadzenie banku w powietrze.

Inną aresztowaną była 66-letnia Marina Petrella z Czerwonych Brygad, którą włoski sąd skazał za działalność terrorystyczną na dożywocie. Francuska policja aresztowała ją już w 2007 roku, ale rząd ówczesnego prezydenta Nicolasa Sarkoziego nie zgodził się na jej ekstradycję, rzekomo ze względu na stan jej zdrowia. Pierwsza dama Carla Bruni-Sarkzoy odwiedzała ją w szpitalu, przez co wiele osób podejrzewało, że to właśnie ona namówiła męża na podjęcie takiej decyzji.

Operacja Czerwone Cienie, jak ją nazwano, była możliwa dzięki długim negocjacjom między rządami Włoch i Francji. Ostatnia runda tych negocjacji zaczęła się w 2017 roku, kiedy prezydentem Francji został Emmanuel Macron, ale przełom nastąpił dwa miesiące temu, kiedy premierem Włoch został Mario Draghi. Włochom nie zostało wiele czasu, ważność niektórych nakazów aresztowania kończyła się już w tym roku. Draghi wyraził satysfakcję z tej operacji twierdząc, że tamte zamachy „zostawiły otwartą ranę”. „Pamięć o tamtych barbarzyńskich czynach jest żywa w sumieniu Włochów” – napisał w oświadczeniu.

W podobnym tonie wypowiedziała się minister sprawiedliwości Marta Cartabia. „Decyzja Francji o usunięciu wszystkich przeszkód na drodze do sprawiedliwości ma historyczne znaczenie” – powiedziała. Dodała, że jej myśli „płyną dziś przede wszystkim do wszystkich ofiar lat ołowiu i ich rodzin, które przez tyle lat czekały na odpowiedź”. „Jestem dumny, że byłem częścią tej decyzji, która – mam nadzieję – pozwoli Włochom po 40 latach na obrócenie tej karty historii, któa była pokryta krwią i łzami” – dodał jej francuski odpowiednik Eric Dupond-Moretti.

Syn Calabresiego Mario, który jest wpływowym włoskim dziennikarzem, napisał na Twitterze, że Operacja Czerwone Cienie „ustaliła fundamentalną zasadę; nie mogą istnieć wolne strefy dla tych, którzy mordują”. Dodał jednak, że nie czuje satysfakcji widząc, jak dopiero po tylu latach aresztowano schorowanych starców.

Na razie nie wiadomo kiedy zatrzymani lewaccy terroryści trafią do włoskich więzień. Decyzja w sprawie ich ekstradycji będzie podejmowana w każdym wypadku indywidualnie, według Francuzów razem z odwołaniami cały proces może zająć 2-3 lata. Wcześniej zapewne nastąpią kolejne aresztowania. Francuscy negocjatorzy mieli na razie zgodzić się na aresztowania skazanych za najpoważniejsze przestępstwa, ale Włosi zidentyfikowali aż 200 takich terrorystów mieszkających we Francji.

Źródło: Stefczyk.info na podst. AFP Autor: WM
Fot.
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij