Najnowsze wiadomości z kraju

Sprawa zatrzymanej dziennikarki “GW”. Opublikowano nagranie, na którym widać agresywne zachowanie kobiety

Agata Grzybowska, fotoreporterka “Gazety Wyborczej”, została zatrzymana podczas wczorajszego protestu pod gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dziennikarka twierdzi, że jest niewinna i nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów, dodając, iż to ona miała zostać zaatakowana przez policjanta. W jej obronie niemal natychmiast stanęły wszelkie media związane z obozem antyrządowym, mówiące o “zamachu na wolność mediów”. Jednym z takich portali było OKO.press, które wypuściło nagranie mające dowodzić, iż kobieta została niesłusznie zatrzymana. Jednak na filmie widać, jak Grzybowska w pewnym momencie próbuje kopnąć funkcjonariusza.

Podczas poniedziałkowych proaborcyjnych protestów po raz kolejny doszło do zatrzymania najbardziej agresywnych osób spośród demonstrujących. Wśród nich znalazła się m.in. Łania Madej z grupy “Stop Bzdurom” i partnerka “Margot”, a także fotoreporterka “Gazety Wyborczej” Agata Grzybowska. To właśnie wokół zatrzymania dziennikarki powstał największy szum.

Kobieta została ujęta przez funkcjonariuszy podczas manifestacji przed gmachem MEN, a następnie przewieziona wraz z pozostałymi osobami na komisariat przy ul. Wilczej. Grzybowska opuściła go jeszcze tego samego dnia, po czym wydała oświadczenie, w którym podziękowała “Strajkowi Kobiet”, a następnie odniosła się do swojego zatrzymania, twierdząc, iż było ono bezpodstawne. Dziennikarka tłumaczyła w nim, że to ona “miała zostać zaatakowana przez policjanta za to, że błysnęła mu fleszem po oczach”, a sami funkcjonariusze mieli ignorować jej legitymację prasową oraz “wmawiać jej, że to ona była agresywna”. Dodała także, iż podczas przesłuchania nie przyznała się do stawianych jej zarzutów.

W obronie kobiety niemal natychmiast stanęli jej koledzy i koleżanki z redakcji “Gazety Wyborczej”, a także innych portali związanych ze spółką Agory. Wśród nich znalazło się także OKO.press, które opublikowało na Twitterze nagranie mające dowodzić niewinności dziennikarki. “Zamach na wolność mediów?” – pytają administratorzy profilu.

Tymczasem film okazuje się być mocnym dowodem na potwierdzenie prawidłowości… interwencji policji. Widać na nim jak fotoreporterka dwukrotnie robi zdjęcie stojącemu obok policjantowi. Funkcjonariusz najprawdopodobniej zwraca jej uwagę, aby nie błyskała mu fleszem po oczach. Ok. 21 sekundy widać, jak Grzybowska próbuje kopnąć policjanta. Dopiero w tym momencie mężczyzna zdecydował się na interwencję w celu zatrzymania dziennikarki “Wyborczej”.

Naruszanie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem zagrożonym grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Źródło: Stefczyk.info na podst. TVP Info Autor: JD
Fot. screenshot

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij