Najnowsze wiadomości ze świata

Seksowna syrenka podzieliła mieszkańców i internautów

Władze włoskiego miasta Monopoli udekorowały nowy miejski plac rzeźbą syrenki. Wzbudziła skrajne emocje wśród mieszkańców i internautów.

Władze Monopoli stworzyły niedawno nowy plac miejski, którego patronką została naukowiec i senator Rita Levi-Montalcini, laureatka nagrody Nobla z medycyny. Poprosiły uczniów lokalnego liceum artystycznego I.I.S.S. Luigi Russo o wykonanie zdobiących go rzeźb. Plac nie został jeszcze oficjalnie zainaugurowany, ale lokalny portal Monopoly Times opublikował zdjęcia jednej z rzeźb, o tytule „Mare” (wł. Morze). Zdjęcia tej rzeźby wywołały ogromne kontrowersje wśród mieszkańców i internautów.

Kontrowersyjna rzeźba przedstawia syrenę, pół-kobietę pół-rybę. To niezwykle popularny motyw w sztuce i heraldyce, jednak ta z Monopoli różni się od innych przedstawień znaczącym szczegółem. W większości przedstawień syren ich rybi ogon zaczyna się nad udami. Ta włoska ma jednak widoczne dość szerokie pośladki. Także jej biust, wyeksponowany dodatkowo przez podtrzymujące go ręce, jest raczej z tych większych.

Zdjęcia rzeźby wzbudziły kontrowersje wśród mieszkańców i internautów. Niektórzy twierdzą, że jest zbyt prowokacyjna i stanowi seksualizację kobiet. Zwracają też uwagę, że odbiega od przyjętych standardów przedstawiania kobiet w sztuce. „Wygląda jak syrena z dwoma silikonowymi piersiami, a przede wszystkim z wielkim tyłkiem, jakiego nigdy wcześniej nie widziałam u syreny” – powiedziała dziennikowi The Guardian aktorka Tiziana Schiavarelli. Nie brak też głosów, że ten pomnik będzie demoralizował dzieci, tym bardziej, że w pobliżu jest plac zabaw. Zwolennicy tej rzeźby – bo i ich nie brakuje – uważają, że trudno mówić o przyjętych standardach w przedstawianiu mitologicznego stworzenia, a nagość w sztuce nie jest niczym niezwykłym. Obie strony zastanawiają się także, co cycata syrenka ma wspólnego ze zmarłą w 2012 roku neurochirurg, której imię nosi ten plac.

Do kontrowersji odniósł się także Adolfo Marciano, dyrektor szkoły Luigi Rosso. Powiedział, że władze miasta poprosiły uczniów o wykonanie szeregu rzeźb, a tematem jednej z nich miało być morze – sami uczniowie zdecydowali, że ta rzeźba powinna przedstawiać syrenę. Powiedział, że nie chce oceniać ich inspiracji, ale jego zdaniem rzeźba to „oddanie rzeczywistości, w tym wypadku kobiecego ciała”. „Widzicie reklamy w telewizji z modelkami, które są bardzo chude, ale ta rzeźba to hołd dla znakomitej większości kobiet, które są krągłe, zwłaszcza w naszym kraju” – powiedział – „Byłoby bardzo źle, gdybyśmy reprezentowali kobietę, która jest ekstremalnie chuda”.

Warto odnotować, że to nie jest pierwsza taka afera we Włoszech. W 2011 roku władze miasta Sapri w Kampanii odsłoniły pomnik Zbieraczki Kłosów z Sapri, postaci z patriotycznego wiersza Luigiego Marcantiniego z 1857 roku. Rzeźba autorstwa Emanuele Stifanego była ubrana w cienką, opinającą się na pośladkach sukienkę. Po jej odsłonięciu pojawiły się oskarżenia o seksizm i obrazę kobiet.

https://www.stefczyk.info/2021/09/29/lewicy-nie-spodobal-sie-seksistowski-pomnik/

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News, Guardian Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij