Najnowsze wiadomości ze świata

Przez pięć lat mieszkał za darmo w hotelu. Potem twierdził, że jest jego właścicielem

Z powodu kruczka prawnego mężczyzna mieszkał przez pięć lat za darmo w hotelu. Potem zaczął twierdzić, że jest jego właścicielem.

Hotel New Yorker jest jednym z najsłynniejszych zabytków Nowego Jorku. 42-piętrowy, utrzymany w stylu Art Deco budynek stoi na Manhattanie. W swojej historii miał wielu słynnych gości, jak wynalazca Nicola Tesla, który spędził w nim swoje ostatnie lata, czy legendarny bokser Muhammad Ali. Jako hotel zamknął się w 1972 roku, ale został później kupiony przez koreańską sektę Kościół Unifikacji, a od 1994 roku jego górna część znów służy jako hotel.

48-letni Mickey Barreto przeprowadził się do Nowego Jorku z Los Angeles i wynajął, wspólnie ze swoim partnerem, pokój w tym hotelu na jedną noc. Wkrótce potem dowiedział się, że zgodnie z nowojorskim prawem lokatorzy pojedynczych pokoi w budynkach zbudowanych po 1969 roku mogą domagać się półrocznej umowy wynajmu. Poprosił o nią hotel, po czym został z niego wyrzucony. Poszedł z tym do sądu, ale ten odrzucił jego wniosek, zgodził się z nim za to sąd apelacyjny. Barreto w rozmowie z AP przyznał, że stało się tak, bo prawnicy reprezentujący hotel nie dali rady dotrzeć na rozprawę.

Od tego czasu Barreto i jego chłopak mieszkali w tym pokoju, nie płacąc za czynsz. Mężczyzna powiedział AP, że właściciele hotelu nie chcieli negocjować z nim umowy o wynajem, ale z powodu tego wyroku nie mogli go wyrzucić. Wyprowadził się z niego dopiero w połowie zeszłego roku.

Prokuratura na Manhattanie twierdzi jednak, że nie ograniczył się do bycia dzikim lokatorem – i w 2019 roku zaczął udawać, że jest właścicielem całego hotelu. W tym roku wysłał na miejską stronę internetową fałszywy dokument, według którego Kościół Unifikacji przekazał mu prawo własności. Następnie domagał się czynszu od jego lokatorów, próbował też zarejestrować na siebie opłaty za wodę i ścieki i żądał, by hotel przekazał mu dostęp do swojego konta bankowego. Przedstawiał się również jako właściciel na portalu LinkedIn.

Kościół pozwał go o to w 2019 roku. Ta sprawa nadal trwa, ale sędzia zakazał mu już przedstawiania się jako właściciel. On sam twierdził przed sądem, że nie jest oszustem, bo sąd, przyznając mu własność jednego pokoju, przyznał mu pośrednio własność całego hotelu, gdyż ten nie był nigdy podzielony. Dodał, że nie zarobił na tym ani grosza i przedstawiał całą sprawę jako aktywizm wymierzony w kontrowersyjną sektę.
W środę mężczyzna został aresztowany przez policję i oskarżony o złożenie fałszywych dokumentów dotyczących własności nieruchomości. Twierdzi, że policja pojawiła się w apartamencie jego chłopaka z bronią i tarczami balistycznymi. Powiedział mediom, że w pierwszej chwili uznał, że to przebierańcy, których wynajął jego chłopak z okazji walentynek, ale zrozumiał co się dzieje gdy zobaczył, że wśród policjantów są też kobiety.

Źródło: Stefczyk.info na podst. AP Autor: WM
Fot. The New Yorker Hotel CC BY-SA 4.0
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij