Najnowsze wiadomości ze świata

Prawdziwy cud! Lekarze stwierdzili zgon 16-latka, po kilku minutach wrócił do żywych

Lekarze z Teksasu mówią o „prawdziwym cudzie”, który przydarzył się 16-latkowi. Chłopak stracił przytomność podczas treningu na ściance wspinaczkowej i był reanimowany przez dwie godziny. Po kilku minutach od stwierdzenia przez lekarzy zgonu, nastolatek nagle odzyskał przytomność.

16-letni Sammy Berko stracił przytomność podczas treningu na ściance wspinaczkowej. Gdy dotarł na szczyt użył dzwonka, by poinformować o tym innych. Wówczas jego ciało zwiotczało i nastolatek przestał reagować na komunikaty. Został więc opuszczony na dół i okazało się, że konieczne było podjęcie reanimacji.

Przez dwie godziny pracownicy obiektu, ratownicy medyczni i lekarze na zmianę prowadzili reanimację 16-latka, jednak po wszystkim stwierdzono jego zgon. Pięć minut później serce Sammy’ego ponownie zaczęło bić.

Zaczęłam do niego mówić. Powiedziałam mu, że bardzo go kocham i przepraszam, że nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Nagle mój mąż wykrzyknął: „O mój Boże, on się rusza!” – relacjonuje matka 16-latka.

 To profesjonaliści, którzy robili to przez całe życie i widzieli najgorsze z najgorszych. Przyszli do nas później, żeby powiedzieć, że nigdy nie widzieli czegoś takiego – dodała.

Lekarze stwierdzili, że był to „prawdziwy cud”. Okazało się również, że mimo braku tlenu, nastolatek nie odniósł poważniejszych obrażeń mózgu, jedynie przez kilka tygodni cierpiał na problemy z pamięcią. Doznał jednak urazu niedokrwiennego kręgosłupa, przez co stracił czucie w nogach. Sammy pracuje nad powrotem do pełnej sprawności i uczy się chodzić.

Wiedziałem ,że ponowne nauczenie się chodzenia będzie dziwnym, szalonym doświadczeniem, ale z każdym dniem czuję się coraz lepiej! Codziennie uczę się czegoś nowego – przyznaje. Zdradził, że ostatnią rzeczą, jaką pamięta z tamtego dnia, jest podpisywanie zgody na ćwiczenia na ściance.

Sytuacja 16-latka miała swoje dalsze losy. Pomogła odkryć chorobę genetyczną w jego rodzinie. Zarówno on, jak i jego matka chorują na CPVT. Jest to wielokształtny częstoskurcz komorowy. Uznawane jest to za rzadkie schorzenie, które negatywnie wpływa na pracę serca.

Trzy lata temu Sammy stracił brata, do którego śmierci przyczyniło się właśnie CPVT. Chłopiec zmarł w wieku 16-lat. Spadł z trampoliny z wysokości 3 metrów, z powodu nagłego napadu padaczkowego.

Źródło: stefczyk.info/na podst.interia Autor: MS
Fot. pixabay/zdj. ilustracyjne

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij