Rozrywka

Popularny tiktoker sfingował własną śmierć. Chciał dać nauczkę rodzinie

Córka popularnego tiktokera poinformowała o śmierci swojego ojca. Wkrótce potem pojawił się na własnym pogrzebie.

David Baerten to popularny belgijski TikToker, którego konto śledzi 165 tysięcy osób. Kilka dni temu jego córka poinformowała w mediach społecznościowych, że jej ojciec nie żyje. „Spoczywaj w pokoju tatusiu. Nigdy nie przestanę o tobie myśleć” – napisała – „Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe? Dlaczego ty? Miałeś zostać dziadkiem, i ciągle miałeś całe życie przed sobą. Kocham cię! Nigdy cię nie zapomnimy”.

W zeszły weekend w pobliżu miasta Liege miał miejsce jego pogrzeb. Gdy jego rodzina i przyjaciele czekali na przyjazd karawanu, w pobliżu wylądował helikopter, z którego wysiadł influencer – żywy i zdrowy. Towarzyszyła mu ekipa filmowa. „Cześć wszystkim!” – powiedział – „Witajcie na moim pogrzebie”.

Część żałobników widząc, że nie jest martwy, rzuciła się w jego stronę i zaczęła go przytulać, inni zostali na miejscu, wyraźnie będąc w szoku, a niektórzy byli źli, że tak ich oszukał. Tiktoker wyjaśnił, że zdecydował się na taki krok, bo chciał im dać nauczkę. Powiedział, że jego rodzina go ignoruje i nigdzie nie zaprasza, więc postanowił dać im w ten sposób nauczkę i pokazać im, że nie powinni czekać na zgon żeby się z nim spotkać.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NYPost Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij