Najnowsze wiadomości ze świata

Polityk okradał wyborców, którzy wsparli jego kampanię

Prokuratura twierdzi, że kontrowersyjny polityk okradał wyborców, którzy wsparli jego kampanię. Wykorzystywał do tego numery ich kart kredytowych.

Republikanin George Santos został w 2020 roku członkiem Izby Reprezentantów. Od początku budził kontrowersje. Media odkryły, że podczas kampanii dopuścił się wielu kłamstw. Kłamał o swoim majątku, wykształceniu czy miejscach, w których pracował. Kłamał też, że jego dziadkowie byli Żydami, którzy uciekli z Ukrainy przed Holokaustem. Okazało się, że urodzili się w Brazylii.

Wyszło też na jaw, że Santosa poszukiwała brazylijska policja, gdyż dopuścił się przestępstw finansowych gdy mieszkał w tym kraju. Śledztwo w sprawie finansowania jego kampanii prowadziła też Federalna Komisja Wyborcza, ale zostało przejęte przez Departament Sprawiedliwości.

Polityk okradał wyborców, wpłacał ich pieniądze na prywatne konto

Teraz wychodzi na jaw, że kontrowersyjny polityk okradał wyborców, którzy wsparli jego kampanię. Santosa oskarżono o to, że kradł tożsamość swoich darczyńców i ich dane finansowe, by bez ich wiedzy i zgody obciążać ich karty kredytowe. Skradzione pieniądze wpłacał na konto swojej kampanii i kampanii zaprzyjaźnionych polityków, fałszując informacje o ich pochodzeniu, a także na swoje prywatne konto. Jednemu ze swoich zwolenników miał ukraść aż 16 tysięcy dolarów.

Zdaniem prokuratury Santos kłamał o ilości dotacji, jakie dostał od wyborców. Razem ze skarbnik swojej kampanii, Nancy Marks, miał zawyżać w raportach ilość pieniędzy, jakie otrzymał od zwolenników. Skłamał też, że dostał pożyczkę na kampanię w wysokości pół miliona dolarów. Zdaniem prokuratury te kłamstwa miały przekonać innych wyborców do wsparcia jego kampanii. Santos odblokował w ten sposób dodatkową pomoc od Partii Republikańskiej, która jest uzależniona od tego, ile pieniędzy kandydat zebrał samodzielnie.

Grozi mu wieloletnie więzienie

Nowy akt oskarżenia liczy aż 23 strony. Zastąpił wcześniejszy, w którym usłyszał 13 zarzutów. Dotyczyły m.in. wydawania pieniędzy na kampanię na drogie ciuchy i inne wydatki osobiste. Akt oskarżenia twierdził też, że Santos wyłudził pomoc covidową. On sam nie przyznał się do winy i obwiniał o zaistniała sytuację Marks, która miała działać bez jego wiedzy i zgody. Grozi mu teraz wieloletnie więzienie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. AP Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij