Najnowsze wiadomości z kraju

Ojca wysłano do kasy i nie zdążył na narodziny dziecka. Skandal przy porodzie rodzinnym

W Czechach wiele szpitali pobiera dodatkową opłatę za obecność przy porodzie ojca lub innych bliskich osób. Jednego z ojców wysłano do kasy i nie zdążył być przy narodzinach dziecka – pisze czeski dziennik Mlada Fronta DNES. Skargą w tej sprawie zajął się rzecznik praw obywatelskich.

Ze skargą wystąpiła Petra Langova ze stowarzyszenia Juno Moneta, które broni praw pacjentów. Zwróciła uwagę, że wiele szpitali domaga się opłaty za obecność przy porodzie ojców lub innych bliskich osób. Langova opisała sytuację, gdy personel medyczny w jednym z praskich szpitali nie pozwolił ojcu dziecka dołączyć do rodzącej kobiety.

„Wysłali go, aby najpierw uiścił opłatę w wysokości 688 koron (około 125 zł). Mężczyzna był posłuszny. Jednak z tego powodu nie był przy porodzie. Nie mógł doświadczyć razem z matką dziecka najsilniejszych wzruszeń” – opisała Langova.

Zdaniem przedstawicielki Juno Moneta są szpitale w Czechach, które żądają pieniędzy od osób towarzyszącym matkom, działają niezgodnie z prawem ponieważ w ustawie o usługach zdrowotnych zapisano, że prawem pacjenta jest obecność wyznaczonej przez niego osoby. Ewentualne koszty np. odzieży ochronnej można pokryć później.

Według biura rzecznika praw obywatelskich Stanislava Krzeczka około 60 szpitali w Czechach nie pobiera żadnych opłat; w 20 należy za obecność przy porodzie zapłacić. Niektóre z placówek zapowiadają odejście od wymaganych dotąd opłat.

Źródło: (PAP) Autor: Z Pragi Piotr Górecki 
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij