Publicystyka

Nowa prezydent Gdyni kroczy ścieżką swojej koleżanki z Gdańska? Dziwne spotkanie z… konsulem z Niemiec

Aleksandra Kosiorek, nowa prezydent Gdyni, spotkała się z niemiecką konsul generalną Cornelią Pieper. Wizyta miała miejsce 3 czerwca br., w urzędzie miasta, a jej oficjalnym było „zapoznanie się i określenie dalszej współpracy między Gdynią, a jej miastem siostrzanym, niemiecką Kilonią”. Przy okazji, niedawno wybrana na swój urząd nowa prezydent „miasta z morza i marzeń”, zaliczyła wizerunkową „wpadkę”.

W prezencie od nowej prezydent pani konsul otrzymała obraz przedstawiający jedną z gdyńskich, modernistycznych kamienic. Dla postronnego obserwatora pewnie byłby to zwykły, niemal pocztówkowy, ładny obrazek z nadmorskiego „białego miasta”. Rzecz w tym, iż kamienica na obrazie to budynek należący do rodziny Hunsdorffów. Jej budowniczy i pierwszy właściciel, czyli Juliusz Hundsdorff, był jednym z tzw. „zakładników gdyńskich”.

Była to grupa wyselekcjonowanych przez nazistów przedstawicieli mieszkańców Gdyni, których Niemcy aresztowali jeszcze w czasie, gdy wojska polskie broniły się na Kępie Oksywskiej. Zwolniono ich 19 września 1939 roku, po wizycie Adolfa Hitlera w mieście. Część z nich, w tym Hundsdorffa, aresztowano ponownie w październiku i zamordowano w lasach Piaśnicy… 11 listopada 1939 roku.

Czyżby to właśnie ten epizod pani Kosiorek chciała przypomnieć swojemu gościowi?

Znacznie poważniejszym problemem niż wspomniana dyplomatyczna „wpadka” jest jednak sam fakt spotkania. Dlaczego? Otóż według strony urzędu miejskiego, była to „wizyta kurtuazyjna”.

Konsul generalna Niemiec „pogratulowała sukcesu wyborczego i objęcia stanowiska prezydenta Gdyni, a także złożyła najserdeczniejsze życzenia”.

– Dalsza część rozmowy dotyczyła zacieśnienia więzów między Gdynią, a jej miastem siostrzanym, czyli niemiecką Kilonią. Panie rozmawiały o współpracy dotyczącej nie tylko wymiany naukowej i architektonicznej w aspekcie gdyńskiego modernizmu, ale również  kulturalnej – czytamy na stronach urzędu.

Nikogo już nie bulwersują spotkania niemieckiej konsul z politykiem szczebla samorządowego w Polsce? Bo przecież jeśli udajemy, że oficjalnym celem spotkania są relacje między Gdynią, a jej miastem siostrzanym, niemiecką Kilonią, to chyba znacznie bardziej odpowiednie byłoby spotkanie z burmistrzem tego miasta, a nie z konsulem?

Truizmem jest konstatacja, że zadaniem niemieckiego dyplomaty jest troska o interesy Berlina, nie Warszawy. Wbrew temu, co może się pani prezydent Kosiorek wydawać, te interesy rzadko kiedy są wspólne. Zabrakło wiedzy czy doradców? Może taki jest po prostu plan na siebie, by wzorem prezydent Aleksandry Dulkiewicz z Gdańska, a wcześniej innego “wielkiego” polityka z regionu, budować swoją własną karierę w oparciu o kontakty z Niemcami? To może Gdynia będzie teraz podążać drogą Gdańska i budować ronda graniczne z RP?

Zostawiając na boku złośliwości, trudno później się dziwić temu, że to właśnie Niemcy stają się beneficjentami wielu decyzji gospodarczych podejmowanych przez obecną ekipę polityczną. W przypadku Platformy Obywatelskiej ta zależność od niemieckich pieniędzy jest oczywista. Wszak sponsorowali nie tylko partyjne imprezy polityków PO, ale także za pomocą zależnych od Berlina eurokratów ułatwili powrót PO do władzy. Można się na to oburzać, ale takie są fakty.

Faktem jest też to, że niemieckie wpływy w samorządach mogą okazywać się groźne dla Polski i naszej gospodarki. Często bywają trudniejsze do wychwycenia, ale właśnie tak Niemcy budują swoją soft-power. Przez think-tanki, fundacje, towarzystwa przyjaźni, ale przede wszystkim w oparciu o takie kontakty, gdzie doświadczony, niemiecki, partyjny wyjadacz i dyplomata (Cornelia Pieper od 1998 roku „zajmuje się” Polską) nawiązuje relacje z mocno politycznie nieopierzoną prezydent polskiego miasta. Naprawdę niczego się nie uczymy z naszej własnej historii, nie wyciągamy żadnych wniosków? 

 

 

Źródło: Stefczyk.info Autor: Artur Ceyrowski
Fot. screen z Gdynia.pl

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij