Rozrywka

“No nie wiem, gdzie są ci ludzie”. Na czarny protest przyszła… jedna osoba

W Gryficach też miał miejsce czarny protest. Przyszła na niego jedna osoba.

W listopadzie zeszłego roku Marta Lempart ujawniła, że organizatorki proaborcyjnych protestów jeżdżą do mniejszych miasteczek, aby tam wspierać lokalne organizatorki manifestacji. Do Gryfic najwyraźniej nie dotarły, bo tam na protest w sprawie legalizacji zabijania nienarodzonych dzieci przyszła tylko jedna osoba, Beata Katkowska.

Lokalny Superportal24 Powiat Gryfice przeprowadził z nią wywiad. Aktywistka przyznała dziennikarzowi, że jest zdziwiona tym, że nikt inny się nie pojawił. Powiedziała, że dzień wcześniej na jednym z gryfickich portali było duże poruszenie i myślała, że ktoś przyjdzie. Spotykani na ulicy ludzie mieli ją też pytać „czy coś będzie, coś organizuje”. Kobieta podkreśliła, że nic nie organizowała i przyszła tylko na spacer. „Był też post, że idziemy jutro, czyli dzisiaj, na plac. Dajmy czadu, Gryfie dajmy czadu, robimy czarny poniedziałek” – wyznała dziennikarzom na pustym skwerze – „No, nie wiem gdzie ci ludzie są”.

https://www.facebook.com/superportal24gryfice/videos/1006676869859449

To nie jest pierwszy taki przypadek w tym mieście. W 2018 roku na czarnym proteście w tym 17-tysięcznym miasteczku w zachodniopomorskiem też wzięła udział wyłącznie Katkowska. Przez kilka godzin stała samotnie z transparentami na rynku. Wtedy opisały ją wszystkie lewicujące media a czołowe postacie polskiego ruchu proaborcyjnego słały jej gratulację. „Dziewczyny i chłopaki – sprawmy, by już nigdy nie stała sama” – napisała wtedy na swoim Facebooku działaczka Lewicy Barbara Nowacka. Jak widać – nie sprawili.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Superportal24, Gazeta Wyborcza Autor: WM
Fot. Screen z Facebooka

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij