Najnowsze wiadomości z kraju

Napadł z bronią na sklep. Oferował policji pomoc w poszukiwaniach złodzieja

Zarzuty rozboju, kierowania pojazdem bez uprawnień i pod wpływem alkoholu oraz posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia usłyszał 42-letni krakowianin, który miał wtargnąć z bronią do sklepu, zabrać alkohol i papierosy, a później zaoferować pomoc w poszukiwaniach sprawcy – poinformowała w poniedziałek małopolska policja.

Według relacji funkcjonariuszy, 42-letni krakowianin wtargnął z bronią do jednego ze sklepów w dzielnicy Prokocim, żądając wydania alkoholu i papierosów. Później, przebrany, jeszcze dwa razy wrócił w to miejsce. Za drugim razem, trafiając na pracującą na miejscu policję, mężczyzna zaoferował pomoc w schwytaniu sprawcy. Do zdarzenia doszło tydzień temu.

“Nocą z niedzieli na poniedziałek do jednego ze sklepów spożywczych na krakowskim Prokocimiu wszedł zamaskowany mężczyzna i przedmiotem przypominającym pistolet sterroryzował obsługującą go sprzedawczynię, żądając wydania dwóch butelek wódki i dwóch paczek papierosów. Skradzione przedmioty zabrał w siatce i wybiegł ze sklepu. Przestraszona ekspedientka zaalarmowała o zdarzeniu policję” – przekazał Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak dodał, podczas sprawdzania monitoringu policjantów zaintrygował kolejny klient, który praktycznie zaraz po napadzie pojawił się w sklepie, kupując zapałki. “Nie wykluczone było, że jest to sprawca rozboju. Policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny” – przekazał.

Okazało się, że tej nocy 42-latek był w tym sklepie cztery razy. Według ustaleń funkcjonariuszy pierwszy raz ok. godziny 23, kiedy zrobił zakupy, za które zapłacił. Dwie godziny później pojawił się ponownie w tym samym miejscu z bronią – kradnąc alkohol i papierosy. Kilka minut później już w innym stroju przyszedł ponownie, kupić zapałki, a czwarty raz wrócił w to miejsce ok. godz. 3.

“Około godziny 3 nad ranem funkcjonariusze zauważyli srebrnego forda, który zaparkował przed sklepem, w którym doszło do rozboju. Z pojazdu wysiadł mężczyzna, który na widok policjantów podszedł do nich, proponując pomoc w schwytaniu sprawcy napadu. Policjanci od razu wyczuli wyraźną woń alkoholu od mężczyzny w związku z czym został wylegitymowany” – zrelacjonował Gleń.

Mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdów. Przy sobie trzymał broń palną, a badanie wykazało w jego organizmie 1,5 promila alkoholu. Podczas przeszukania jego domu kryminalni znaleźli trzy bronie pneumatyczne, alkohol i papierosy, których nazwy odpowiadały wcześniej skradzionym produktom.

Podejrzany został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Źródło: PAP Autor: Julia Kalęba
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Polacy za biedni na wakacje

0 0

Bunt zakonnic. Arcybiskup ekskomunikował cały klasztor

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij