Najnowsze wiadomości z kraju

Maski opadły. “Katolicki publicysta” Hołownia pokazał, co myśli o Kościele

Jeszcze kilka lat temu Szymon Hołownia uchodził za “katolickiego publicystę”, który publicznie manifestował swoją wiarę i przywiązanie do wartości chrześcijańskich. Przez niektórych zwolenników tzw. otwartego Kościoła był przedstawiany nawet jako autorytet w tej kwestii. Ostatnio postanowił jednak pokazać swoje prawdziwe oblicze i otwarcie zajął stanowisko sprzeczne z oczekiwaniami osób wierzących.

– Dość wieców pod płaszczykiem kazań. Dość wskazówek dawanych przez polityków w sutannach. Dość awantur wokół religii w szkole! Dość niszczenia państwa oraz instytucji kościoła w imię interesu partii. Natychmiast po wyborach kościół i państwo na swoje miejsca – grzmiał [pisownia oryginalna – red.] na portalu X (Twitter) lider Trzeciej Drogi Szymon Hołownia, zapowiadając tym samym karcenie księży, którym nie jest obcy los naszej ojczyzny i, wzorem komunistów, rugowanie Kościoła ze szkół i urzędów.

Co ciekawe Hołownia w swoim antykościelnym przesłaniu, w przeciwieństwie do wielu innych kwestii jest bardzo precyzyjny. Sam zresztą swoje przesłanie nazywa konkretami i zapowiada natychmiastowe wdrożenie ich po zwycięstwie wyborczym. Co zatem proponuje lider Polski 2050?

– Likwidacja Funduszu Kościelnego i finansowanie kościołów z dobrowolnych odpisów podatkowych wiernych

– Wspólnoty szkolne decydują o tym, czy i w jakim wymiarze uczyć religii w danej szkole, samodzielna decyzja ucznia, który ukończył 15 lat w sprawie nauki religii.

– Koniec ścigania z urzędu przestępstw dotyczących obrazy uczuć religijnych

– Rozdzielenie uroczystości państwowych i kościelnych

– Rozliczanie wszystkich przestępstw dokonywanych przez osoby duchowne wyłącznie zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. – pisze Hołownia na Twitterze.

Hołownia uderza mocno, ale trochę na oślep. Najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że niektórych postulatów spełnić się nie da bez zmiany konstytucji, nad którą jeszcze nie tak dawno wylewał krokodyle łzy. Zresztą to nie realne możliwości byłego gwiazdora TVN są najważniejsze. Liczy się przesłanie. A ono jest jasne – uderzyć w księży i wiarę, tak ważną przecież dla mieszkańców wschodniej Polski. Hołownia pod płaszczykiem religijnej troski chce odebrać niektórym dzieciom możliwość nauki religii w szkole czy usankcjonować zakłócanie mszy świętych przez lewicowych aktywistów.

Hołownia zapowiada także rozliczanie przestępstw popełnianych przez osoby duchowne zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. Tu serwuje nam fałszywą  narrację, jakoby było inaczej. A to nieprawda. Za popełniane przestępstwa księża odpowiadają tak samo jak inni obywatele. No może nie wszyscy, bo chronieni przez polityków i sędziów artyści i celebryci pokroju Beaty Kozidrak czy Piotra Najsztuba mogą liczyć na specjalne traktowanie.

Ciekawie brzmi też jego zapowiedź rozdzielania uroczystości państwowych i kościelnych. Czyżby chciał przenieść uroczystość Wniebowzięcia NMP czy Królowej Polski na inny dzień, bo kolidują one z rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja czy Bitwy Warszawskiej? Czyżby zapominał, że np. ta ostatnia silnie jest związana z Maryją i w opinii Polaków funkcjonuje jako Cud nad Wisłą?

Jak wyglądałyby obchody 300-lecia koronacji Królowej Podlasia w Kodniu, gdyby uroczystości państwowe rozdzielić od religijnych? Przecież to właśnie w tej jedności Kościoła i Narodu objawia się siła naszego państwa, siła Polski.

Całe szczęście do realizacji tych postulatów długa droga, bo najpierw środowiska lewicowo-liberalne muszą przekonać do siebie Polaków, a głęboko wierzymy, że ci w swojej mądrości, nie będą głosować na polityków, którzy chcą im możliwość wyznawania swoich wartości.

Zobacz także: lekcja patriotyzmu i wiary – uroczystości 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.

Źródło: podlaski.info Autor:
Fot. PAP/Tomasz Gzell

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij