Najnowsze wiadomości z kraju

Lewica w ideologicznym amoku. Posłanka Senyszyn w perfidny sposób atakuje św. Jana Pawła II

Politykom lewicy przeszkadza już nawet święty Jan Paweł II. Po raz kolejny dowiodła tego posłanka Joanna Senyszyn, której nie podoba się, że jedna z ulic w Kartuzach w Pomorskiem, ma nosić imię papieża-Polaka.

Jak dowiedzieliśmy się od lokalnych radnych, w Kartuzach trwa dyskusja nad nowymi nazwami ulic. To efekt wniosków mieszkańców, którzy z taką petycją wystąpili do tamtejszej Rady Miasta.  Mieszkańcy chcą, aby patronami nowych ulic byli między innymi św. Jan Paweł II i kardynał Stefan Wyszyński.

Podczas prac Komisji Skarg, Wniosków i Petycji radni zgodzili się na propozycje mieszkańców i projekt takiego rozwiązania ma pojawić się na najbliższej sesji Rady Miasta.

Postawa radnych oburzyła posłankę Lewicy Joannę Senyszyn, która wystosowała interwencję poselską w postaci pisma do władz Kartuz, w którym w skandalicznych słowach odnosi się do pomysłu mieszkańców.

„Jan Paweł II przez prawie cały pontyfikat utrzymywał tajną instrukcję Crimen Sollicitationis, która nakazywała chronić i ukrywać kościelnych pedofilów, utrudniać śledztwa, niszczyć dowody przestępstw. Systemowo lekceważył problem pedofilii w Kościele. W 1983 r. podpisał nowy Kodeks prawa kanonicznego, w którym czyny pedofilskie zostały wyłączone z rzędu najcięższych przestępstw i przeniesione do grupy pospolitych, a kara za seks z dzieckiem może być łagodniejsza niż za trwałe współżycie z dorosłym. To zresztą niejedyne winy papieża-Polaka i Kościoła katolickiego, a zarazem przyczyna domagania się przez ponad 60 proc. obywateli Rzeczypospolitej świeckiego państwa. W tej sytuacji Rada Miasta nie powinna podejmować decyzji o charakterze klerykalnym.
Jako Posłanka na Sejm RP, zwracam się do Rady o niezmienianie nazw ulic i wstrzemięźliwość w kreowaniu patronów z grona duchowieństwa, które jest skompromitowane aferami pedofilskimi i obyczajowymi oraz przekrętami finansowymi.”
– grzmiała w piśmie Senyszyn.

Słowa posłanki okręgu gdyńsko-słupskiego, do którego należą Kartuzy oburzyły lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości.

– Posłanka Senyszyn od początku kadencji była w Kartuzach chyba tylko raz, podczas otwarcia swojego biura. Nie interesuje jej wsparcie dla budowy nowych dróg, hali sportowej czy tak potrzebnej nam obwodnicy, ale wyłącznie czcza walka ideologiczna. Jeżeli chce interweniować, świetnie, ale są sprawy, które powinny bardziej ją oburzać niż pomysł samych mieszkańców, jak nazwać ulicę – mówi w rozmowie z naszym portalem Tyberiusz Kriger, Przewodniczący Klubu PiS w Radzie Miejskiej w Kartuzach.

Krigier jest zbulwersowany nie tylko samą interwencją, ale także jej treścią:

– Niewytłumaczalne jest dla mnie jak osoba będąca spadkobierczynią zbrodniczego systemu komunistycznego i partii, w którym ginęli niewinni ludzie, władza mordowała swoich obywateli, ma teraz czelność wypowiadać się w taki sposób. Wedle mojej wiedzy nie istnieje żaden dowód zaangażowania papieża w pedofilie. W całej Polsce jesteśmy świadkami podejmowania prób usuwania papieża Jana Pawła II z przestrzeni publicznej. Imponująco długa lista zasług i osiągnięć św. Jana Pawła II jest dziś podważana i przekreślana. Stanowczo sprzeciwiam się takim działaniom. W mojej opinii św. Jan Paweł to wielka postać, której nauczanie i świadectwo wciąż poruszają serca i umysły wielu ludzi oraz są inspiracją dla wielu osób. Zasługuję on więc na odpowiednie upamiętnienie w Kartuzach” – mówi radny.

Radni w najbliższą środę 27 stycznia na Sesji Rady Miejskiej w Kartuzach procedować będą projekt uchwały uznający złożone wnioski za zasadne. Jeżeli się z nimi zgodzą, z projektem stosownej uchwały będzie musiał wystąpić burmistrz. Ten z kolei będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo choć jawnie sympatyzuje z opozycją, nie chce zrazić do siebie głównie konserwatywnych mieszkańców Kartuz.

– Z naszym burmistrzem to jest tak, że chciałby dać Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Choć często odcina się od PO i jej politycznych sojuszników, to z wielką pompą witał u nas Rafała Trzaskowskiego. Dziś za miast ulic proponuje jakąś nagrodę, która ma uhonorować papieża, a jeszcze kilka tygodni temu gasił światła na ulicach, wspierał publicznie Strajk Kobiet. Szkoda, że nie pojawił się na posiedzeniu Komisji, mógłby choć raz otwarcie powiedzieć, co myśli na ten temat. Od początku był przeciwko pomysłowi mieszkańców. Nie proponował wcześniej alternatywnych rozwiązań, a teraz nagle, gdy o sprawie zrobiło się głośno rozpaczliwie szuka wyjścia z całej sytuacji – kwituje Kriger.

Źródło: Autor:
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij