Publicystyka

Kompromitujący komunikat “Dowództwa Generalnego” w mediach społecznościowych. Atak imigranta był “nieszczęśliwym zdarzeniem”?

Absurdalna poprawność polityczna czy brak szacunku dla pełniących służbę na granicy Rzeczypospolitej żołnierzy Wojska Polskiego? W zasadzie trudno domniemywać. Jedno jest pewne, komunikaty wysyłane w świat przed ludzi obsługujących media społecznościowe Dowództwa Generalnego wyglądają zdecydowanie inaczej niż powinny.

O godzinie 4:30, w nocy z 27 na 28 maja, jeden z imigrantów ranił nożem polskiego żołnierza pełniącego służbę na granicy Rzeczypospolitej. Według mjr Magdaleny Kościńskiej, rzecznik 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, do ataku na żołnierza doszło w okolicach Dubicz Cerkiewnych (Podlaskie).

Stan rannego żołnierza jest stabilny. Jego życie uratowała m. in. szybka reakcja funkcjonariuszki Straży Granicznej, która udzielała mu pomocy. Według komunikatów SG, migranci w tym czasie zachowywali się agresywnie, atakowali rannego i udzielającą pomocy. Poszkodowanego i funkcjonariuszkę osłaniano samochodami.

– W czasie realizacji zadań, wykonywania patrolu wzdłuż granicy, żołnierz został pchnięty nożem przez migranta, który znajdował się po stronie białoruskiej – tłumaczyła mjr Kościńska. Jak dodała, napastnik przełożył rękę przez szczeliny między przęsłami stalowej zapory i w ten sposób zadał cios w okolice żeber. Straż Graniczna pokazała też narzędzia, którymi zaatakowano polskiego żołnierza.


Jednak zanim udało się ustalić jak obwieścić światu, że jeden z nasłanych przez Putina migrantów ugodził nożem polskiego żołnierza, potrzebnych było kilka komunikatów Dowództwa Generalnego w mediach społecznościowych. W pierwszym z nich mogliśmy przeczytać:

– Dziś wczesnym rankiem, w rejonie realizacji zadań wsparcia Straży Granicznej doszło do nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem żołnierza WZZ Podlasie. W trakcie realizacji zadań wzdłuż granicy polsko-białoruskiej żołnierz został pchnięty nożem przez migranta znajdującego się po białoruskiej stronie. Natychmiast przystąpiono do udzielenia pierwszej pomocy oraz wezwano służby medyczne. Na miejscu niezwłocznie zjawiła się wojskowa karetka. Żołnierz został przewieziony do szpitala w Hajnówce. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Rodzina rannego została powiadomiona oraz objęta opieką psychologiczną i wsparciem ze strony wojska.

Po zdecydowanej reakcji internautów komunikat zniknął, a w nowym zmieniono “nieszczęśliwe zdarzenie” po prostu “zdarzeniem”. Wciąż nie ma informacji, że żołnierz został zaatakowany. Nie wiemy też, jaki los spotkał napastnika. Niestety tych faktów nie udało się ustalić. Dowiedzieliśmy się jednak, że atak nożem nie był jedynym aktem agresji skierowanym w stronę polskich żołnierzy:

– Inne niebezpieczne sytuacje miały miejsce na terenie służbowej odpowiedzialności placówki Straży Granicznej również w Dubiczach Cerkiewnych, podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę 9 cudzoziemców, jeden z nich ranił w ramię funkcjonariusza Straży Granicznej. Do ataku wykorzystano kij, do którego przytwierdzony był nóż. Funkcjonariusz odebrał narzędzie, którym został zraniony. Inne zdarzenie miało miejsce w okolicach Białowieży, gdzie funkcjonariusz Straży Granicznej został zaatakowany rozbitą butelką. Doznał obrażeń twarzy i trafił do szpitala – poinformowało Dowództwo Generalne w nowym komunikacie.

O atakach na Straż Graniczną i Wojsko Polskie służby informują już od kilkunastu miesięcy. Tu film udostępniony przez SG w marcu br.:

Źródło: Stefczyk.info Autor: red.
Fot. Za @DGeneralneRSZ

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij