Najnowsze wiadomości z kraju

Kojarzycie tego polityka? Wyjawił mroczną tajemnicę sprzed 22 lat

Gabriel Janowski przypomniał na Twitterze sytuację z 16 stycznia 2000 roku. Tego dnia polski Sejm debatował nad odwołaniem ówczesnego ministra skarbu Emila Wąsacza, a Janowski, wówczas polityk AWS i minister rolnictwa, zablokował sejmową mównicę. Kamery zarejestrowały, jak polityk skakał i zachowywał się – pisząc oględnie – w mało racjonalny sposób. Po tych wydarzeniach zdyskredytowany i ośmieszony Janowski zniknął na długie lata z pierwszych stron gazet. Niedawno powrócił, a w filmie umieszczonym w mediach społecznościowych kolejny raz przypomniał o tym, kto – jego zdaniem – był odpowiedzialny za tamte zdarzenia.

– Pytacie, kto mi to zrobił? Kto tak niegodziwie wobec mnie postąpił? Otóż środki narkotyczne podał mi Zygmunt Hortmanowicz (ten polityk był w latach 1992-1993 ministrem środowiska), lekarz z wykształcenia, zresztą mój zastępca w związku – poinformował Janowski.

Hortmanowicza jako sprawcę swojego nieszczęścia Janowski wskazywał już w przeszłości, m. in. w wywiadzie udzielonym dziennikarzom portalu Onet.pl:

– Wtedy również zabrakło ludzi odważnych. Wszyscy używali sobie na mnie, bo Janowski skacze i zachowuje się jak wariat, nikt nie stanął w mojej obronie. A prawda jest taka, to Zygmunt -Hortmanowicz, lekarz podał mi środki odurzające pod pretekstem, że są to środki wzmacniające. Czekał, aż “dojrzeję” i w takim stanie zaciągnął mnie przed kamery do sali Kolumnowej. Wcześniej też próbowano dokonać zamachu na moje życie, fizycznie wyeliminować mnie z polityki. To był skandal – mówił wówczas Janowski.

– To był skandal. Gdyby w innym kraju doszło do takiej sytuacji, wszczęte zostałoby dochodzenie, posypałyby się dymisje. Tymczasem za mną nie wstawił się żaden poseł. Marszałek Sejmu kazał mi z tą sprawą iść do dziennikarzy. UOP (Urząd Ochrony Państwa – red.) odmówił wszczęcia dochodzenia – dodawał polityk.

Wskazany przez Janowskiego jako sprawca otrucia Zygmunt Hortmanowicz, który w latach 1992–1993 był ministrem ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa opisywany jest w Inwentarzu IPN w taki sposób:

– W dniu 20.08.1971 lekarz medycyny Zygmunt Hortmanowicz został zarejestrowany przez SB z KP MO w Sanoku pod numerem 5326 jako kandydat na tajnego współpracownika. W zapisach kartoteczno-ewidencyjnych brak informacji o powodach tej rejestracji i zainteresowania SB osobą ww. lekarza oraz o powodach zakończenia tej sprawy. Dnia 26.01.1973 materiały tej sprawy przekazano do KP MO w Lesku. W dniu 17.07.1975 złożono je do archiwum Wydziału „C” KW MO w Rzeszowie pod sygnaturą 11239/I-k, a następnie zmikrofilmowano. W latach późniejszych materiały te zniszczono – czytamy w internetowym katalogu IPN.

Janowski swój film opublikował na Twitterze, tam też pokazał dokument, który odnosi się do zatrucia go narkotykami.

– Może po latach – na chłodno historia w sposób obiektywny potraktuje tamte wydarzenia. Jestem to winien mojej najbliższej rodzinie, która w tamtych dniach przeżyła prawdziwy koszmar. Dziękuje za uwagę – wyraził nadzieję polityk.

Przypomnijmy, że “Fakty” TVN relacjonują zdarzenia z 2000 roku sugerowały, że zachowanie Janowskiego mogło być spowodowane “dużym stresem”:

Źródło: Autor:
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Polacy za biedni na wakacje

0 0

Bunt zakonnic. Arcybiskup ekskomunikował cały klasztor

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij