Najnowsze wiadomości ze świata

Jej zbrodnia wstrząsnęła Ameryką. Sędzia zdecydował, że na razie nie dojdzie do egzekucji

Federalny sędzia zdecydował się unieważnić termin egzekucji Lisy Montgomery, pierwszej od dekad kobiety skazanej na karę śmierci przez sąd federalny. Wiele osób uważa, że dzięki temu Biden będzie mógł ją ułaskawić.

Zbrodnia Montgomery wstrząsnęła w 2004 roku całą Ameryką. 36-latka poznała swoją ofiarę, 23-letnią Bobbie Jo Stinnett, za pośrednictwem internetowej grupy dyskusyjnej dla hodowców terierów. Stinnett była w zaawansowanej ciąży i Montgomery okłamała ją, że też spodziewa się dziecka. Dzięki temu zdobyła jej adres i pewnego dnia pojawiła się w jej domu, zapewne udając klienta zainteresowanego kupnem psa. Następnie zaatakowała ją nożem i przy jego pomocy usunęła jej dziecko z brzucha, które jakimś cudem przeżyło tą operację.

Leżąca w kałuży krwi Stinnett została znaleziona przez jej matkę, jeszcze żyła ale nie udało jej się odratować. Dzień później policja aresztowała Montgomery w jej domu i odzyskała noworodka, którego zwrócono jego ojcu. Policjanci namierzyli ją dzięki e-mailom, które wymieniała z ofiarą.
Jej proces szybko jednak zaczął budzić kontrowersje. Okazało się bowiem, że Montgomery wychowywała się w patologicznej rodzinie, w której przybrany ojciec miał ją bić i gwałcić a matka grozić, że ją zastrzeli jeśli komuś o tym powie. Wyszła za mąż w wieku osiemnastu lat, ale jej pierwszy i drugi mąż też ją bili. Po urodzeniu czwórki dzieci wysterylizowała się, ale zdaniem jednego z biegłych już po tym zabiegu często dostawała tzw. ciąż urojonych, w których ciało pokazuje symptomy nieistniejącej ciąży. Jeden z biegłych neuropsychologów stwierdził też, że obrażenia głowy, jakich doznała przez laty, mgły wpłynąć na jej poziomy agresji. Cierpiała też na PTSD i ciężką depresję, które leczyła alkoholem.

Jej obrońcy twierdzili, że nie powinna zostać skazana gdyż ciężkie życie, wywołane nim choroby psychiczne i alkoholizm sprawiły, że w momencie zbrodni nie kontrolowała tego, co robi. Ława przysięgłych uznała ją jednak za winną i rekomendowała karę śmierci. Jak na razie rząd federalny USA dokonał egzekucji zaledwie trzech kobiet. Były nimi Mary Surratt, powieszona w 1865 roku za udział w spisku na życie prezydenta Lincolna oraz sowiecki szpieg Ethel Rosenberg, która przekazała ZSRR tajemnice bomby atomowej oraz Bonnie Heady, która brała udział w porwaniu i późniejszym zabójstwie 6-letniego chłopca, obie zabito w 1953 roku.

Początkowo Montgmery miała zostać stracona 8 grudnia, ale okazało się to niemożliwe bo jej adwokaci złapali koronawirusa, więc poprosili sąd o wstrzymanie się z egzekucją aby po wyzdrowieniu mogli dalej walczyć o jej ułaskawienie, sąd zgodził się na wstrzymanie jej do końca roku. Jej egzekucję przełożono więc na 12 stycznia 2021. W międzyczasie wiele lewicowych organizacji, łącznie z ONZ, zaczęło lobbować na rzecz jej odwołania.

Wygląda na to, że Montgomery faktycznie ma szansę na uniknięcie egzekucji. Sędzia federalny Randolph Moss uznał bowiem, że dyrektor Biura Więzień nie miał prawa przenieść daty jej egzekucji w czasie, kiedy sąd zdecydował się na jej wstrzymanie z powodu choroby jej adwokatów. Unieważnił więc wydany przez Biuro rozkaz egzekucji. Nowy będzie mógł być wydany dopiero wtedy, kiedy zakończy się wyznaczony wcześniej przez sąd okres wstrzymania, czyli dopiero po końcu roku.

Ten wyrok tylko z pozoru dotyczy jedynie kłótni o procedury. W praktyce daje Montgomery ogromną szansę na to, że uniknie śmierci. Procedury Departamentu Sprawiedliwości wymagają bowiem aby skazany na karę śmierci został poinformowany o dacie egzekucji co najmniej 20 dni wcześniej. Oznacza to, że jeśli Biuro ustali tą datę 1 stycznia, to egzekucja będzie wyznaczona już po objęciu przez Bidena władzy.
Sam Biden w czasach, w których Demokraci byli zwolennikami twardego podejścia do przestępczości, popierał karę śmierci. Ostatnio jednak, tak jak reszta Partii Demokratycznej, zmienił w tym temacie zdanie i podczas kampanii obiecywał, że anuluje wszystkie federalne wyroki śmierci. Nie jest więc wykluczone, że wobec presji lewicy zdecyduje się na jej ułaskawienie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. AFP Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij