Publicystyka

Jak to się robi w Trójmieście? Krótki film o zwalnianiu ludzi

Dlaczego Trójmiasto to miejsce specyficzne, w którym mentalność mafijna jest tak mocno wbita w zachowania klasy politycznej, że nie bez powodu na zbitkę “Mała Sycylia” reagujemy tu pytając… Skąd ci przyszło do głowy, że “mała”? Tym razem opowieść z Gdyni. Oto historia zwolnienia jednego z miejskich radnych.

22 lutego 2024 roku zarząd Portu Morskiego Gdańsk S. A. skierował do gdyńskiego magistratu pismo z wnioskiem o “wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy z członkiem Rady Miasta”. Port to jeden z powyborczych łupów Platformy Obywatelskiej. “Przejęty” po wyborach przez nowe,“uśmiechnięte” władze Rzeczypospolitej. Otóż zarząd tej szacownej instytucji zaplanował zlikwidować stanowisko koordynatora ds. komunikacji społecznej.

Oczywiście nie miało to żadnego związku z tym, że akurat na tym stanowisku pracował Marek Dudziński, gdyński radny i kandydat na prezydenta miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Po prostu, jak to z reguły w życiu bywa, do 22 lutego 2024 roku taki koordynator był potrzebny. Później się okazało, że jednak nie jest. Zupełnym przypadkiem było to, że na początku lutego we wspomnianym porcie ów zarząd się zmienił i zastąpili go… uśmiechnięci fachowcy. Dziś tym największym portem na Pomorzu kieruje Krzysztof Kaczmarek, absolwent słynnego i prestiżowego Collegium Humanum.

To właśnie on, jako prezes zarządu, podpisał się pod wnioskiem skierowanym do Rady Miasta w Gdyni. Zwrócił się z prośbą o “zgodę na rozwiązanie umowy o prace za wypowiedzeniem”, bo formalnie taki obowiązek narzuca na Port Gdańsk artykuł 25. ustawy o samorządzie gminnym, który mówi:

1. W związku z wykonywaniem mandatu radny korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

2. Rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem.

Pismo wpłynęło i… niemal miesiąc przeleżało w szufladzie. Można spekulować, do czego można użyć takiego pisma z szuflady. Zwłaszcza wówczas, kiedy wie się o tym, że wspomniana praca to podstawowe źródło utrzymania człowieka, którego pismo dotyczy. Czy ostatecznie fakt posiadania pisma okazał się warunkiem niewystarczającym do realizacji celów? Nie wiadomo.

Fakty są jednak takie, że 20 marca do Rady Miasta w Gdyni wniesiono w trybie nadzwyczajnym wniosek, w którym zadecydowano o przyszłości radnego Dudzińskiego. “Za” głosowali wszyscy radni gdyńskiej Samorządności, czyli partii Wojciecha Szczurka i… Tadeusz Szemiot, czyli radny Platformy Obywatelskiej.

Ten ostatni – na papierze – jest konkurencją dla prezydenta Szczurka i także startuje w zbliżających się wyborach samorządowych. Na marginesie trzeba przyznać, że to bardzo dziwna rywalizacja, bo aktualny prezydent Gdyni Platformę Obywatelską wspiera tak dzielnie, jak tylko może. Wesoła i uśmiechnięta dużyna fachowców Tuska odpłaca mu się… wystawiając do wyborów kontrkandydata.

Radni Gdynia

Właśnie wpomnianego kandydata na prezydenta Gdyni z ramienia PO dopadł słynący z bardzo ostrego rozliczania lokalnych polityków portal Trojmiasto.pl.

Dziennikarz zapytał radnego o to, czym się kierował, głosując za przyjęciem uchwały, która miała doprowadzić do zwolnienia Dudzińskiego z pracy.

– Kierowałem się przekonaniem, że radny nie powinien być chroniony bardziej niż normalny pracownik. Sprawa dotyczy likwidacji stanowiska pracy. Jeżeli zachodzą wątpliwości dotyczące tego działania przez pracodawcę, to nie Rada Miasta jest w stanie to rozstrzygać, a Sąd Pracy – odpowiedział Szemiot.

Na koniec ciekawostka. Wspomniany tu Tadeusz Szemiot, kandydat PO na prezydenta Gdyni, co najmniej od 2017 roku jest zatrudniony… jako specjalista w Enerdze, innej spółce Skarbu Państwa na Pomorzu. Nikt z PiS-u nigdy nie wpadł na pomysł, żeby pozbawić go roboty. Przepraszam, żeby zlikwidować stanowisko, bo stało się już niepotrzebne.

No naprawdę pisowcy, nie ogarniacie Trójmiasta. Pasujecie do naszych włoskich klimatów tak, jak ananas do pizzy.

Źródło: Stefczyk.info Autor: Artur Ceyrowski
Fot.
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij