Najnowsze wiadomości ze świata

Jak Rosja komentuje eksplozję w Przewodowie? Niczego innego nie można było się spodziewać

Rosyjscy politycy komentują wtorkową eksplozję w Przewodowie. Swoim zdaniem w tej sprawie podzielił się Dmitrij Miedwiediew, rzecznik Kremla, rosyjski resort obrony oraz spraw zagranicznych. Jednak twierdzenia, że „zachód zbliża się do wojny światowej”, „prowadząc wojnę hybrydową z Rosją”, nie powinny już nikogo dziwić.

We wtorkowe popołudnie doszło do wybuchu w miejscowości Przewodowo w powiecie hrubieszowskim. W wyniku tego zdarzenia zginęły dwie osoby. Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że na terytorium polski spadła rosyjska rakieta.

Jak przekazał prezydent Andrzej Duda nie ma poszlak, że był to atak na Polskę, a rakieta została intencjonalnie skierowana po to, by uderzyć w terytorium Polski. Dodał, że najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek. Prezydent zaznaczył, że rakieta, która spadła wczoraj na terytorium Polski to prawdopodobnie pocisk produkcji rosyjskiej z lat 70. Podkreślił przy tym, że nie ma dowodów, że została wystrzelona przez Rosję.

„Jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony” – oświadczył prezydent Duda.

Sprawę eksplozji w Przewodowie skomentowała także strona rosyjska. Jeszcze we wtorek odniósł się do tego tamtejszy resort obrony. „Informacje polskich mediów i urzędników o uderzeniu rosyjskich rakiet w Polskę są celową prowokacją mającą na celu eskalację sytuacji” – przekazało ministerstwo obrony, które cytuje agencja Reutera. „Rosyjskimi środkami rażenia nie przeprowadzono żadnych ataków na cele w pobliżu ukraińsko-polskiej granicy państwowej” – dodano.

„Opublikowane zdjęcia ze wsi Przewodów są jednoznacznie identyfikowane przez specjalistów rosyjskiego przemysłu obronnego jako elementy przeciwlotniczego kierowanego pocisku rakietowego systemu obrony powietrznej S-300 ukraińskich Sił Powietrznych” – przekazał z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. „Wiele krajów złożyło bezpodstawne oświadczenia w tej sprawie, oskarżając o atak Rosję. Zobaczyliśmy histeryczną rusofobiczną reakcję, która nie była oparta na prawdziwych dowodach” – dodał.

Dmitrij Miedwiediew stwierdził natomiast, że „incydent z rzekomo ukraińskim atakiem rakietowym na polską farmę dowodzi tylko jednego”. „Prowadząc wojnę hybrydową z Rosją, Zachód zbliża się do wojny światowej” – napisał na Twitterze były prezydent Kremla.

Swoje zdanie na temat wtorkowych wydarzeń w Przewodowie wyraził także wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Gruszko. „Jeśli chodzi o wybuch rakiety, sytuacja jest tak oczywista, że próba zrobienia z tego wielkiej sprawy była skazana od początku na niepowodzenie, niezależnie od tego, czy NATO konsultuje się w tej sprawie na podstawie artykułu 4. Traktatu Waszyngtońskiego (Północnoatlantyckiego – przyp. red.), czy też nie” – stwierdził polityk.

„Warszawa powinna bardziej myśleć o zagrożeniach dla Polski spowodowanych masowym pompowaniem zachodniej broni na Ukrainę” – dodał Gruszko.

Prowokacyjne wpisy na Twitterze zamieściła naczelna propagandystka Kremla Margarita Simonian. „Polska dostała więc własny region Biełgorodu. A jak chcieliście?” – zadrwiła redaktor naczelna propagandowej telewizji RT.

„Widziałeś, co zostaje z całej fabryki, gdy nasza rakieta w nią uderzy? Słup ognia i mokra plama. Widziałeś, co zostało z całego ciągnika? Cały traktor” – napisała na Twitterze Simonian.

„Jeśli to nie jest celowa prowokacja, to jest jedna dobra wiadomość. Kraj NATO jest tak fatalnie zabezpieczony, że może go przypadkowo uderzyć ktokolwiek czymkolwiek i całe NATO nawet nie będzie wiedziało kto i dlaczego go uderzył” – prowokuje w innym wpisie kremlowska propagandystka.

Źródło: stefczyk.info/na podst.Twitter/polsatnews Autor: MS
Fot.

Polecane artykuły

0 0

“Willkommenskultur 2.0+ to droga donikąd”

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij