Rozrywka

Idolka nastolatek powraca z nowym hitem. W jednym zdaniu podsumowała cały artystyczny światek!

Sanah, czyli Zuzanna Grabowska, to jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek młodego pokolenia. Spośród wszystkich gwiazd i gwiazdeczek współczesnej estrady Sanah jest uważana za jedną z największych idolek polskich nastolatek. I to bardzo dobra wiadomość, bo Grabowska w przeciwieństwie do wielu innych rodzimych artystek, twardo stąpa po ziemi. Ponadto jest wierna swoim wartościom i nie dała się zdemoralizować przez show-biznes. Zresztą z tym ostatnim rozliczyła się w swojej najnowszej piosence, która z miejsca stała się przebojem! Kolegom z branży to się nie spodoba.

Zuzanna Grabowska pracuje nad nową płytą, czego dowodem jest piosenka “Marcepan”, której teledysk kilka dni temu miał premierę w serwisie Youtube. O popularności gwiazdy świadczy fakt, że w zaledwie pięć dni klip obejrzano ponad 1,6 mln razy. Piosenka wpada w ucho, nawiązuje do poprzednich utworów wokalistki w warstwie lirycznej i dość jednoznacznie odnosi się do presji, jaka jest wywierana na artystkę przez fanów, ale także przez środowisko. Choć w utworze nie padają konkretne nazwiska, wprawni fani twórczości artystki i te osoby mające pewne rozeznanie w polskim show-biznesie mogą odczytać sugestie serwowane przez piosenkarkę.

“A ta Kaśka powiadała tak
Trzeba usta mieć i szyk jak Angelina, jak Angelina
A ja w swojej skórze skaczę tak
Żeby każdy ruch mnie niósł jak trampolina
Kaśka przegina”.

Śpiewała Sanah, najprawdopodobniej odnosząc się do pewnej celebrytki, która bardzo lubi pouczać inne gwiazdy. Podobnie wybrzmiewa refren piosenki, który również nasuwa pewne analogie.

“Marlboro palić chciał
W moim aucie
Fora ze dwora baj baj
A w głowie tylko miał
Śmieciowe żarcie.”

Tu sugestia też jest bardzo czytelna i można byłoby na tym skończyć gdyby nie fakt, że w kolejnych wersach Sanah poszła jeszcze dalej, zostawiając suchej nitki na całym towarzystwie:

“Dziś w szołbizie ja kołyszę się
Jak gondola
Wszyscy wokół koka, no a ja
Coca cola (zero)”

Choć strofa jest niewinnie wpleciona w piosenkę, środowisko dostało jasny sygnał, jak jest postrzegane. Sanah oczywiście nie zdradziła żadnych szczegółów, ale głośno powiedziała to, co wiedzą wszyscy. Bo skąd niby nasze gwiazdki mają czerpać siły na całonocne zabawy? Artystka wyśpiewując te słowa musiała liczyć się z tym, że może ją spotkać  ostracyzm.

Jednak przekonuje, że niewiele sobie z tego robi, śpiewając dalej: “Co gadają pal sześć”. Całość została opatrzona bardzo ciekawym i nietuzinkowym teledyskiem, w którym Sanah wciela się w różne role. Najlepszą perełkę jednak zostawiła na koniec. Już po napisach końcowych, wyśpiewując a capella słowa, które wielu nie przeszłyby przez usta. 

 

Źródło: stefczyk.info/youtube Autor:
Fot. Youtube/sanah

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij