Najnowsze wiadomości ze świata

Dziadek króla Holandii był nazistą

Książę Bernhard, dziadek króla Holandii Willema-Alexandra, do końca życia twierdził, że nie był nazistą. Holenderska rodzina królewska przyznała, że kłamał.

Bernhard urodził się w rodzinie niemieckich arystokratów. W 1937 roku ożenił się z holenderską księżniczką Julianą, córką królowej Wilhelminy. Gdy została królową, został księciem małżonkiem. Miał szóstkę dzieci, w tym dwa nieślubne. Jednym z nich była późniejsza królowa Beatrix, matka obecnego króla Willema-Alexandra.

Od dawna krążyły plotki, że książę, mieszkając w Niemczech, wstąpił do NSDAP. On sam jednak przez całe życie się tego wypierał. „Mogę przysiąc z ręką na Biblii – nigdy nie byłem nazistą. Nigdy nie zapłaciłem za członkostwo w partii. Nigdy nie miałem karty członkowskiej” – powiedział w wywiadzie w 2004 roku, krótko przed swoją śmiercią. Przyznawał jedynie, że był członkiem nazistowskich organizacji militarnych, jak Reiter-SS czy Narodowo-socjalistyczny korpus motorowy, ale twierdził, że mieszkając w Niemczech nie mógł tego uniknąć.

Kilka tygodni wyszło jednak na jaw, że kłamał. Były kierownik pałacowego archiwum Flip Maarschakerweerd powiedział portalowi NRC, że katalogując jego dobytek, znalazł jego kartę członkowską NSDAP. Rodzina królewska potwierdziła w rozmowie z agencją AFP, że ta karta jest autentyczna. Jego wnuk, król Willem-Alexander skomentował, że ta informacja wywoła ogromne emocje, zwłaszcza wśród społeczności żydowskiej, ale „musimy widzieć przeszłość taką, jaka jest, łącznie z mniej miłymi fragmentami”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Guardian Autor: WM
Fot. Croes, Rob C. for Anefo CC BY-SA 3.0

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij