Rozrywka

Hanna Lis miała wypadek. “Na prostej drodze, runęłam na beton – złamałam obie ręce i żebro”

Hanna Lis, prezenterka telewizyjna i była żona Tomasza Lisa, kilka tygodni temu miała bardzo dotkliwy upadek. Jak poinformowała swoich fanów, na prostej drodze potknęła się i upadła na betonowe podłoże. Jak wyznała, połamała obie ręce, żebro i stłukła kolano i przez kilka tygodni była wyłączona z większości aktywności.

– Niestety sześć tygodni temu wydarzyło mi się małe nieszczęście, mianowicie na prostej drodze, idąc do samochodu, po prostu runęłam na beton i złamałam obie ręce, żebro i jeszcze uszkodziłam kolano. Więc przez sześć tygodni moja trasa wyglądała tak: dom, gabinet RTG, ortopeda i rehabilitant. Teraz został już tylko rehabilitant – wyznała Lis.

Choć rehabilitacja przebiega bardzo sprawnie, dziennikarka przekonuje, że wciąż nie chce nazbyt nadwyrężać swojego organizmu. Nie wszystko jednak jest tak, jak powinno,

– Prawa ręka nie jest jeszcze do końca taka dobra, a ja jestem praworęczna, więc jest spory dyskomfort. Poza tym chyba pierwszy raz od pół roku założyłam szpilki i powiem szczerze, że za chwilę one chyba wylądują w kącie, bo czuję, że to jeszcze nie jest ten moment – wyznała Lis i dodała, że i tak miała szczęście, bo mogła “rozwalić głowę”.

Prezenterka przyznaje, że przez wypadek musiała odrzucić kilka ciekawych propozycji zawodowych, nie miała też normalnego urlopu. Co gorsze, do teraz nie jest w stanie wyjść na spacer ze swoim psem

– Niestety teraz ja nawet nie jestem w stanie wyjść z moim szalonym psem na spacer, ponieważ nie byłabym go w stanie utrzymać, więc na razie jestem taka starsza pani – podsumowała Lis.

Źródło: Autor:
Fot. CC 3.0

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij