Skandal na komendzie w Piasecznie. Dowódca oddziału prewencji miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany, a Komenda Stołeczna Policji zawiesiła go w obowiązkach i wszczęła postępowanie dyscyplinarne.
Podczas zdarzenia mężczyzna był pod wpływem alkoholu; usłyszał zarzuty zgwałcenia i zmuszenia do innej czynności seksualnej. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie potwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy uzasadniał postawienie zarzutów i wniosek o areszt.
Policji polecono zapewnienie pokrzywdzonej pełnego wsparcia, w tym pomocy psychologicznej. Równolegle prowadzone są kontrole dotyczące nadzoru służbowego w jednostce – zarówno przez KSP, jak i Komendę Główną Policji.
Prokuratura podkreśla, że ze względu na dobro śledztwa nie będzie szczegółowo informować o przebiegu zdarzeń; w sprawie ma zostać przesłuchanych wielu świadków. Wszystkie osoby obecne w jednostce w czasie zdarzenia zostały sprawdzone pod kątem trzeźwości.