Najnowsze wiadomości ze świata

Francuscy protestujący podpalili zabytkowy ratusz

Czwartek upłynął we Francji pod znakiem protestów. W Bordeaux ich uczestnicy podpalili zabytkowy ratusz.

Protesty we Francji wybuchły, kiedy prezydent Macron zapowiedział podwyższenie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat. Przybrały znacznie na sile, kiedy użył swoich konstytucyjnych uprawnień, aby wprowadzić tę reformę bez głosowania w parlamencie. Rząd premier Elisabeth Borne ledwie przetrwał głosowanie o wotum nieufności – jego przeciwnikom zabrakło zaledwie 9 głosów.

Wczorajsze protesty były jednymi z największych. Wzięło w nich udział od miliona do 3,5 miliona Francuzów. W wielu miejscach doszło w ich trakcie do zamieszek. W Paryżu, w którym według związków zawodowych protestowało 800 tysięcy osób, młodzi zamaskowani mężczyźni niszczyli przystanki, wybijali szyby sklepów i rzucali w policję kostką brukową. W Rouen policja musiała użyć granatów gazowych, a eksplozja jednego z nich miała poważnie zranić ich uczestniczkę w rękę.

https://twitter.com/EdteachN/status/1639178151640039424?s=20

W proteście w Bordeaux wzięło udział od 18 tysięcy (według policji) do 110 tysięcy (według organizatorów) osób. Uczestnicy protestu podpalili zabytkowy budynek ratusza. Strażakom udało się ugasić pożar po ok. kwadransie. Płomienie poważnie uszkodziły masywne drewniane drzwi. Obecnie policja próbuje ustalić, kto go podpalił.

We wtorek ratusz w Bordeaux miał odwiedzić król Wielkiej Brytanii Karol III. Na razie nie jest jasne, czy faktycznie to zrobi, i czy w ogóle uda się do Francji. Związkowcy zapowiedzieli bowiem na wtorek kolejną falę protestów.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Guardian, Euronews Autor: WM
Fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij