Publicystyka

Elon Musk zaproponował, jak zakończyć wojnę. Kuriozalny plan wywołał powszechne oburzenie

Elon Musk przedstawił na swoim Twitterze kuriozalny plan zakończenia wojny na Ukrainie. Koomentatorzy nie ukrywali, że im się to nie podoba.

Najbogatszy człowiek na świecie przedstawił warunki, które jego zdaniem doprowadziłyby do pokoju na Ukrainie. Jednym z nich jest powtórka referendum na okupowanych terenach, tym razem pod nadzorem ONZ. Rosja, jego zdaniem, powinna uszanować ich wynik i opuścić je, jeśli tak zadecydują ich mieszkańcy. Drugim warunkiem jest oddanie Krymu Rosji, gdyż zdaniem Muska ma do niego prawo, bo okupowała go od 1783 roku do „pomyłki Chruszczowa” – oddania go Ukrainie. Trzecim warunkiem jest zapewnienie, że Krym będzie miał dostęp do wody pitnej, a czwartym zachowanie przez Ukrainę niepodległości. W dołączonej do tweeta ankiecie ponad 60% respondentów stwierdziło, że to zły pomysł. W kolejnym tweecie Musk – który zapewne nie śledzi zbyt uważnie doniesień z frontu – stwierdził, że wojna i tak się tak skończy, a „pytaniem jest wyłącznie to, ile osób wcześniej umrze”. Stwierdził też, że możliwym, choć mało prawdopodobnym skutkiem będzie wojna nuklearna.

Jego „plan” wywołał ogromną falę krytyki, nie tylko ze strony Ukraińców. „Elon, tu nie chodzi tylko o terytorium! Tu chodzi o ludzi! Ty chodzi o ludobójstwo ukraińskiego języka i kultury!” – odpowiedział mu Oleksandr Szczerba, były ambasador Ukrainy w Wiedniu – „To, co dla ciebie jest pokojem, dla nich jest zniszczonym życiem. Tu chodzi o to, żeby nowy Hitler dostał co chciał. Nie wierzę, że to napisałeś”. Ambasador w Waszyngtonie Oksana Markarowa stwierdziła, że „nawet najlepsi z nas mogą pobłądzić” i zaproponowała, że opowie mu o prawdziwej historii Ukrainy i Krymu.

„Następnym razem, jak będę potrzebował hydraulika, to zadzwonię po Elona Muska. Nie zajmuje się hydrauliką? To dlaczego, do diaska, wypowiada się o sprawach zagranicznych i prawie międzynarodowym?” – napisał Serhij Kysylyca, przedstawiciel Ukrainy przy ONZ – „Przy okazji, dobry hydraulik jest lepszy, niż opinie z drugiej ręki Muska o nielegalnie okupowanym terytorium obcego państwa”. „Ten pomysł przypomina mi o lekcji WOSu w czwartej klasie, na której wymyśliliśmy plan pokojowy między ZSRR i USA. Myśleliśmy, że jeśli Reagan i Gorbaczow byliby zmuszeni, do zjedzenie jednego amerykańskiego obiadu i jednego rosyjskiego, to zostaliby przyjaciółmi” – kpił amerykański kongresman Adam Kinzinger. „Elon, do kogo należała kopalnia szmaragdów twojego tatusia?” – spytał pochodzącego z RPA biznesmena dziennikarz Oz Katerji.

„Dlaczego nie pojawisz się w jakimś mieście na Ukrainie? W pobliżu linii frontu. I spróbujesz przespać noc. Z bombami i ostrzałem artyleryjskim non stop. I obudzisz się, aby zobaczyć martwe dzieci, starców i kobiety. Codziennie” – spytał go hiszpański szef kuchni Jose Andres, którego organizacja World Central Kitchen zapewniała posiłki ofiarom wojny – „Ukraina należy do Ukraińców. A ty zapomniałeś, że Kreml to zabójcy”. „Najlepiej trzymaj się budowy samochodów.. i pozwól, by Ukraińcy trzymali się tego, co robią lepiej niż ktokolwiek – obrony swoich żyć i kraju przed rosyjską agresją” – stwierdził Guy Verhofstadt.

Nie zabrakło także głosów z Polski. Stanisław Żaryn poprawił jego tweeta. W poprawnej wersji brzmi: „Oszukane referenda na anektowanych terytoriów były pod nadzorem okupanta. Rosja odchodzi, ponieważ taka jest wola ludu. Kreml zostawi Ukrainę w spokoju, bo jest niepodległym państwem od 1991 roku, to nie pomyłka. Rosjanie zaopatrzą Krym na odbudowę. Rosja pozostanie zdemilitaryzowana”.

Cezary Tomczyk postanowił pokazać mu absurdalność jego propozycji na przykładzie pokoju między Teslą i Fordem. „Proponuję, żeby Tesla należała teraz do Forda. W końcu samochody należały niegdyś głównie do Forda. A los kosmicznej części firmy Muska ustali referendum pod nadzorem ONZ”. Maciej Lasek wkleił mu zrzut ekranu z wpisem o Memorandum Budapesztańskim z Wikipedii, na którym podkreślił, że jego strony – w tym Rosja – zgodziły się szanować niepodległość i granice Ukrainy.

Nie zabrakło też bardziej zdecydowanych odpowiedzi. „Pi**dol się jest moją bardzo dyplomatyczną odpowiedzią” – skwitował go były ambasador w Berlinie Andrij Melnyk. “Iljon, idi nachuj” – powiedział mu reżyser Nariman Aliew. „Czy wyście tam och**eli?” – spytała pisarka Oksana Zabużko.

Do sprawy odniósł się nawet szef rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos Dimitrij Rogozin, który wcześniej wielokrotnie kłócił się z Muskiem w mediach społecznościowych. Zauważył, że Musk napisał swój komentarz tuż przed tym, kiedy jego statek kosmiczny CrewDragon odbędzie lot z rosyjską kosmonautką Anną Kikiną na pokładzie. „Oto, co rosyjska kobieta może zrobić z Amerykaninem” – kpił.

Źródło: Twitter Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Strażakom spłonął wóz strażacki

0 0

Na wojskowej uczelni doszło do eksplozji. Są ranni żołnierze

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij