Najnowsze wiadomości z kraju

W Szwecji i Norwegii są zakazane, w Polsce nie. Mogą powodować raka

Można je znaleźć w wielu podstawowych produktach spożywczych – jogurcie, pieczywie, czy słodzonych napojach. Niektóre substancje, które wzmacniają smak, kolor czy trwałość produktu mogą powodować raka. Rządy wielu krajów decydują się nawet zakazywać ich używania, bo choć podnosi to cenę wytworzenia pożywienia, ogranicza późniejsze wydatki na leczenie nowotworów. Na taki krok zdecydowała się m.in. Szwecja czy Norwegia, czy w najbliższych latach czeka to również Polskę?

Jak donosi portal WP abcZdrowie.pl takich substancji w kupowanych codziennie produktach jest cała masa. szczególnie niebezpieczne dla zdrowia są pochodne Azotynu sodu (E250) i azotanu sodu (E251), które służą m.in. do konserwowania wędlin i kiełbas. Według ekspertów ich stosowanie ma odpowiadać nawet za 50 tys. przypadków zgonów na cały świecie. Choć w skali globalnej to stosunkowo niewielka liczba, kiedy dodamy do tego kolejne niebezpieczne substancje, ta liczba robi się coraz większa.

A lista jest niemal tak długa jak tablica Mendelejewa. Portal wymienia m.in. tzw. szóstkę z Southampton, w której skład wchodzą żółcień pomarańczowa (E100), tartrazyna (E102) i czerwień allura (E129) – to często stosowane barwniki, które mają uatrakcyjnić kolor słodyczy czy niektórych napojów.

– Kolejny barwnik dla mnie niepokojący to żółcień chinolinowa, dodawana nie tylko do produktów spożywczych, ale także intensywnie rozpowszechniona w przemyśle farmaceutycznym. Wiele syropów dla dzieci jest nią barwionych, dodatkowo obecna jest w puszkowanych owocach, dekoracjach i masach cukierniczych, deserach, suplementach diety i lekach w formie tabletek. Żółcień chinolinowa jest także w mydłach, pastach do zębów, kosmetykach czy tuszach do tatuowania – mówi w rozmowie z portalem WP abcZdrowie dr n.med. Magdalena Cubała-Kucharska, specjalistka medycyny rodzinnej i członek Polskiego Towarzystwa Żywieniowego.

Niebezpieczne są także fosforany, które jako przeciwutleniacze mają służyć konserwacji produktów o krótkim terminie ważności. Spotkaliśmy się, kiedyś z sytuacją, że mięso kupione w sklepie, które miał zjeść kot, po kilku godzinach w jego misce w nocy zaczęło święcić. Wyglądało to efektownie, ale chyba nie chcielibyśmy tego mieć w żołądku. Kot również nie chciał, więc tylko je powąchał i odszedł.

Fosforany, takie jak fosforan sodu ( E 339) mogą zaburzać prace nerek i serca oraz upośledzać układ pokarmowy.

Kolejną grupą “E”, która znalazła się na czarnej liście są m.in. parabeny. Paraben propylu (E216) bywa wykorzystywany jako emulgator i konserwant w przypadku leków i kosmetyków. Choć w UE jest już zakazany, często można go kupić w produktach spoza Unii. Według naukowców może przyczyniać się m.in do rozwoju raka piersi.

Warto spojrzeć co jemy i czego używamy.

 

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij