Najnowsze wiadomości ze świata

Dom ocalał, chociaż spłonęło całe miasto. Jego właścicielka zdradziła powód

Media społecznościowe obiegło zdjęcie nienaruszonego domu w mieście Lahaina na Hawajach, które niemal w całości spłonęło podczas niedawnego pożaru. Jego właścicielka zdradziła mediom, że ocalił go przypadkiem ostatni remont.

Lahaina to popularne wśród turystów miasto na należącej do Hawajów wyspie Maui. Podczas pożaru, który wybuchł na początku sierpnia, płomienie niemal doszczętnie go strawiły. To właśnie tutaj zginęła większość z co najmniej 114 ofiar śmiertelnych tego pożaru.

Media społecznościowe obiegło zdjęcie jednego z domów z tego miasta. Biały dwupiętrowy budynek z czerwonym dachem nie został naruszony przez płomienie, chociaż wszystkie inne budynki w okolicy spłonęły. Zdjęcie błyskawicznie rozeszło się po internecie, a nawet stało się początkiem teorii spiskowych.

Właścicielką tego budynku jest malarka Dora Atwater Millikin i jej mąż Dudley. Kobieta wyjaśniła mediom, że jej zdaniem ich dom ocalał z powodu ostatniego remontu. Stało się to jednak zupełnym przypadkiem, bo remontując zabytkowy budynek, który wybudowano ok. sto lat temu i który kupili w 2020 roku, nie myśleli o zabezpieczeniu go przed pożarami.

Millikin wyjaśniła, że zarówno ona, jak i mąż, są fanami starego budownictwa, i dokonując renowacji swojego nowego domu chcieli, by był jak najbardziej zbliżony do oryginału. Z tego powodu zdarli z jego dachu papę i pokryli go grubą czerwoną blachą. To okazało się dobrym pomysłem, bowiem podczas pożaru wiele domów spłonęło, gdyż na ich dachy spadły rozżarzone, niesione przez silny wiatr węgielki.

Często takie węgielki spadały też z dachów, zapalając roślinność na podwórku. Także tutaj udało im się zabezpieczyć ten dom. Podwórko do linii dachu wysypali bowiem kamykami i wycięli wszelką roślinność, która dotykała jego ścian. Millikin wyjaśniła, że zrobili to nie z myślą o pożarach, a po to, by zabezpieczyć jego ściany przed termitami. Susie Kocher z Uniwersytetu Kalifornijskiego, która jest autorką książki o zabezpieczaniu domów przed pożarami, powiedziała LA Times, że usunięcie chwastów i krzaków dotykających ścian to dobry sposób, bo mogą zapalić się od węgielków, a płomienie mogą z nich z łatwością przejść na budynek. Jej zdaniem pomógł również fakt, że budynek jest otoczony z trzech stron przez ocean, pustą działkę i drogę. Millikin dodała, że ich dom był wyposażony w system przeciwpożarowy, ale w domach jej sąsiadów takie systemy nie zadziałały z powodu braku prądu.

Jej dom nie jest jedynym budynkiem, który przetrwał ten pożar. Płomienie nie uszkodziły też zabytkowego kościoła katolickiego, i innych pojedynczych budynków. Władze szacują jednak, że ok. 80% miasta zostało spalone – łącznie 2207 budynków. Millikin powiedziała, że razem z mężem wrócą do domu tak szybko, jak to będzie możliwe, po czym pozwolą w nim zamieszkać sąsiadom, którzy mieli mniej szczęścia od nich.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NYPost Autor: WM
Fot. Master Sgt. Andrew Jackson, PD

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij