Najnowsze wiadomości ze świata

Biden nadal nie zadzwonił do premiera Izraela. Niecodzienny wpis polityka wzbudził emocje

Prezydent Joe Biden jak na razie nie zadzwonił jeszcze do premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Aby go do tego zachęcić polityczny sojusznik premiera Izraela Danny Danon popełnił na Twitterze wpis, który wzbudził ogromne emocje w jego kraju.

USA uznały istnienie Izraela już w 1948 roku, jako pierwsze państwo na świecie. Sojusz miedzy tymi państwami zaczął się jednak na dobre dopiero w czasach Kennediego. Z upływem lat zacieśniał się coraz bardziej. Dziś Izrael jest uznawany za najbliższego sojusznika Waszyngtonu i dostaje od niego najwięcej pomocy zagranicznej, średnio po 3 miliardy dolarów rocznie, nie licząc pomocy wojskowej.

Tym dziwniejsze jest to, że Joe Biden w ciągu trzech pierwszych tygodniach nie zdążył jeszcze zadzwonić do Netanjahu. Nowi prezydenci USA zwykle robią to bardzo szybko. Obama zadzwonił do ówczesnego ministra Izraela Ehuda Olmerta już pierwszego dnia swoich rządów. Kiedy zaczął drugą kadencję, to telefon do Netanjahu wykonał również w ciągu kilku pierwszych dni, chociaż członkowie jego gabinetu ujawnili, że szczerze go nie znosił jako polityka i człowieka. Trump zadzwonił do niego jako do trzeciego światowego przywódcy.

Brak telefonu od Bidena staje się dla Bibiego, jak nazywają swojego premiera Izraelczycy, coraz większym problemem. Jeden z jego najbliższych sojuszników politycznych Danny Damon, były poseł, minister i przedstawiciel Izraela przy ONZ zdecydował się więc na dramatyczny krok. Na swoim Twitterze opublikował listę państw, z których przywódcami Biden już rozmawiał, takimi jak Kanada, Indie, Francja, Niemcy czy Meksyk. „Może już czas zadzwonić do lidera Izraela, najbliższego sojusznika USA?” – spytał – „Numer premiera to 972-2-6705555”.

Podanie numeru do premiera było nawiązaniem do tego, co zaszło w USA w 1990 roku. Ówczesny sekretarz stanu w administracji George’a H. Busha James Baker podczas przesłuchania przed Kongresem wyrecytował numer telefonu do Białego Domu i powiedział Izraelczykom, żeby na niego zadzwonili jak zaczną traktować sprawę pokoju poważnie. Wielu Izraelczyków nie zrozumiało jednak tej aluzji i oburzyło się na to, że numer premiera został opublikowany publicznie. Szybko jednak się okazało, że nie był to jego telefon. Dziennikarze odkryli, że taki numer telefonu był zarejestrowany na izraelskie MSZ, ale po zadzwonieniu na niego odezwała się automatyczna sekretarka z wiadomością, że linia jest nieczynna.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Guardian Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij