Najnowsze wiadomości z kraju

Beata Szydło: na widok straszliwych scen z Francji Donald Tusk i reszta PO gdzieś się nagle pochowali

Na widok straszliwych scen z Francji, Donald Tusk i reszta PO pochowali się gdzieś nagle; jak się wymyśla hasła o “Paryżu w Warszawie”, to w efekcie ma się problem – oceniła b. premier, europosłanka PiS Beata Szydło. Podkreśliła jednocześnie, że Polacy mają prawo do bezpieczeństwa we własnych domach.

We Francji od nocy z wtorku na środę trwają rozruchy wywołane zastrzeleniem przez policję w Nanterre pod Paryżem 17-letniego Nahela podczas kontroli drogowej. W nocy z piątku na sobotę, podczas czwartej nocy zamieszek, grabieży i walk z policją, które objęły francuskie miasta aresztowano łącznie 1311 osób – poinformowało w sobotę francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. W nocy z czwartku na piątek aresztowano 875 osób. Wcześniej MSW w Paryżu przekazało, że w nocnych starciach rannych zostało 79 policjantów i żandarmów, podpalono też ok. 1350 pojazdów, uszkodzono lub podpalono 234 budynki. Do najpoważniejszych starć doszło w Marsylii, Lyonie, Grenoble i na przedmieściach Paryża – relacjonowała agencja AFP.

Była premier Beata Szydło w sobotnim wpisie na Twitterze stwierdziła, że na widok straszliwych scen z Francji, Donald Tusk i reszta polityków Platformy Obywatelskiej “pochowali się gdzieś nagle”. “Cóż, jak się wymyśla hasła o +Paryżu w Warszawie+, to w efekcie ma się problem. Nagle Platforma ucichła też w sprawie +paktu migracyjnego+. To już nie jest samo dobro, Donald Tusk?” – podkreśliła europosłanka.

Jak dodała, “sojusznicy Platformy z ugrupowań lewicowych śpieszą za to z atakami na francuską policję, której to winą – według nich – mają być obecne gigantyczne zamieszki i zniszczenia we francuskich miastach”.

“Polacy widzą co się dzieje i doskonale rozumieją jaka jest prawda. Przyczyną wydarzeń we Francji są dekady nieodpowiedzialnej polityki migracyjnej. Nie tylko francuskiej, ale też innych państw zachodu Europy. Teraz te kraje próbują pozbyć się swoich problemów, przerzucając je np. na Polskę poprzez +pakt migracyjny+” – podkreśliła.

“Polska nie może poddać się temu dyktatowi. Polacy mają prawo do bezpieczeństwa we własnych domach” – oświadczyła Szydło.

Po zakończeniu w piątek dwudniowego szczytu UE w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel poinformował, że państwa Unii Europejskiej nie zdołały osiągnąć porozumienia w sprawie wspólnych konkluzji dotyczących polityki migracyjnej.

Wcześniej ministrowie spraw wewnętrznych państw UE przyjęli stanowisko negocjacyjne w sprawie reformy regulacji migracyjnych w Unii. Stanowisko to będzie podstawą negocjacji prezydencji Rady z Parlamentem Europejskim. Polska i Węgry głosowały przeciwko poparciu tzw. paktu migracyjnego. Tzw. pakt migracyjny zawiera m.in. system “obowiązkowej solidarności”. Polega on na tym, że choć “żadne państwo członkowskie nie będzie nigdy zobowiązane do przeprowadzania relokacji”, to “ustalona zostanie minimalna roczna liczba relokacji z państw członkowskich, z których większość osób wjeżdża do UE, do państw członkowskich mniej narażonych na tego rodzaju przyjazdy”.

Liczbę tę ustalono na 30 tys. “Natomiast minimalna roczna liczba wkładów finansowych zostanie ustalona na 20 tys. euro na relokację. Liczby te można w razie potrzeby zwiększyć, a sytuacje, w których nie przewiduje się potrzeby solidarności w danym roku, również zostaną wzięte pod uwagę” – napisano w komunikacie Rady UE. Oznacza to de facto, jak tłumaczył PAP wysokiej rangi dyplomata unijny, który uczestniczył w negocjacjach, wybór między relokacją migrantów a ekwiwalentem finansowym w przypadku braku chęci ich przyjęcia.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał w piątek w Brukseli, że nie ma zgody polskiego rządu na przymusowość relokacji. Szef rządu deklarował, że Polska nie zgodzi się na kompletną zmianę polityki ws. migracji i jest za dobrowolnością w tej sprawie.

W połowie czerwca Sejm przyjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów, która zobowiązuje rząd do stanowczego sprzeciwu wobec propozycji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył w Sejmie, że kwestia relokacji migrantów w Unii Europejskiej musi być przedmiotem referendum.

Źródło: PAP Autor: Rafał Białkowski
Fot. EPA/JULIEN MATTIA

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij