Publicystyka

Anglicy chcą, aby UEFA odebrała Gdańskowi finał Ligi Europy? Wszystko przez skargi Homokomando

W środę 26 maja w Gdańsku zostanie rozegrany finał Ligi Europy pomiędzy Manchesterem United, a Villareal. To pierwszy raz, kiedy polskiemu miastu została przyznana przez UEFĘ możliwość organizacji tak ważnego meczu rangi międzynarodowej od czasu Mistrzostw Europy w 2012 roku. Jak się okazuje pewne rzeczy, które działy się przed dziewięcioma laty, ponownie mają miejsce. Podobnie jak przed Euro 2012, tak i teraz angielska prasa przestrzega przed naszym krajem – wtedy przed rzekomym rasizmem, dziś przed rzekomą homofobią.

Na łamach “The Athletic” ukazał się artykuł pod tytułem: “Społeczność LGBT jest nazywana w Polsce plagą i przyrównuje się ją do Hitlera. Czy UEFA powinna odebrać im finał Ligi Europy?”. Jak łatwo można się domyślić jest to kolejny tekst w zagranicznej prasie, który atakuje nasz kraj, opisując go jako nieprzyjaźnie nastawiony oraz ksenofobiczny względem mniejszości seksualnych.

W materiale opisane zostały wydarzenia, do których doszło w marcu bieżącego roku w Gdańsku w Parku Reagana. To właśnie w tym miejscu aktywiści z trójmiejskiej grupy “homokomando” zostali zaatakowani przez nieznane osoby podczas ich treningu. Jak można było się spodziewać pojedynczy incydent stał się dla tęczowej społeczności świetnym przykładem “homofobii i nietolerancyjności Polaków”. Jeden z liderów “homokomando”, Andrzej Tokarski, wspólnie ze swoim partnerem, w rozmowie z angielską gazetą szczegółowo opisał całe zdarzenie.

Przez cały materiał tęczowi działacze są opisywani jako represjonowane grupy, które muszą się chować i ukrywać przed wszystkimi. Stronią nawet od wywieszania tęczowej flagi podczas treningów “bo nie chcą nikogo prowokować”. Generalnie przeciętny czytelnik może odnieść wrażenie, że wszyscy homoseksualiści w Polsce są strasznie prześladowani, przez co nie mogą się swobodnie poruszać – a przynajmniej tak to przedstawiają Tokarski ze swoim partnerem. Nie zabrakło przy tym przybliżenia czytelnikom, że stadion w Gdańsku, gdzie odbędzie się tegoroczny finał Ligi Europy, znajduje się niedaleko od Parku Reagana, określanego w materiale jako “miejsce szturmu”.

Drugi rok z rzędu badanie zagadnień prawnych i politycznych przeprowadzone przez organizację praw człowieka ILGA-Europe stawia Polskę jako najbardziej homofobiczne państwo członkowskie Unii Europejskiej. W Polsce homoseksualiści nie mają prawa do zawierania małżeństw ani legalizacji związków partnerskich. Trudno jest ustalić liczbę osób homoseksualnych w Polsce, ponieważ nie ma danych ze spisu powszechnego, które by to rejestrowały, a także nie można zmierzyć liczby ataków homofobicznych, ponieważ orientacja seksualna nie jest prawnie uznawana za motywację do przestępstwa z nienawiści – czytamy w “The Athletic”.

W dalszej części pojawiają się również ataki na Prawo i Sprawiedliwość, które ma przedstawiać gejów jako wrogów Polaków i katolików. Zmanipulowano także wypowiedź Andrzeja Dudy sprzed roku, kiedy miał zrównać walkę o prawa osób LGBT jako “ideologię gorszą od marksizmu” (choć prezydent w rzeczywistości przestrzegał jedynie przed ideologią LGBT, a nie członkami tej społeczności). A wyrazem “homofobii” głowy państwa miało być podpisanie ustawy o adopcji dzieci, która zabrania takiego procederu parom tej samej płci.

Oczywiście nie mogło zabraknąć wspomnienia o głośnej wypowiedzi arcybiskupa Marka Jędraszewskiego czy fake newsie z “strefami wolnymi od LGBT”.

Autor tekstu uważa, że sprawa przyznania Gdańskowi finału Ligi Europy jest równie kontrowersyjna, co przyznanie… organizacji Mistrzostw Świata Rosji i Katarowi. Stąd też domaga się od UEFY, aby baczniej przyglądała się jakim państwom przyznaje organizacje ważnych turniejów czy finałów.

To nie jest pierwszy tego typu przypadek, kiedy z Wielkiej Brytanii płynie przekaz szkalujący nasze państwo i jego obywateli. W 2012 roku w podobnym tonie wypowiadano się o Polakach – z tym wyjątkiem, że wtedy chodziło o rzekomy rasizm Polaków, a materiał opublikowała stacja BBC, która przestrzegała angielskich kibiców, aby nie lecieli do Polski, bo “wrócą w trumnach”. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. Poza starciem pomiędzy polskimi i rosyjskimi kibicami nie odnotowano większych incydentów. Wielu fanów z całej Europy ciepło wypowiadało się o atmosferze, jaka panowała w naszym kraju, a prawdziwym hitem było zachowanie fanów z Anglii, którzy wyśmiali publikację BBC i przed jednym ze spotkań tańczyli… trzymając na rękach trumnę, którą mieli rzekomo “wrócić”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. The Athletic Autor: JD
Fot. Wikimedia Commons

Polecane artykuły

0 0

“Willkommenskultur 2.0+ to droga donikąd”

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij