Najnowsze wiadomości ze świata

Administracja Bidena zaatakowała katolicki szpital. Wycofała się, gdy zagroził jej sądem

Administracja Joe Bidena zagroziła sieci katolickich szpitali, że stracą federalne dofinansowanie jeśli nie zgaszą wiecznej lampki w szpitalnej kaplicy. Wycofali się dopiero, kiedy szpitalne władze zagroziły jej procesem sądowym.

Sprawa miała swój początek w lutym, kiedy w jednym ze szpitali sieci Saint Francis Health System odbyła się inspekcja organizacji, która decyduje o tym, które szpitale dostają rządowe kontrakty w ramach Medicare, Medicaid itp. Inspektorom nie spodobało się to, że w szpitalnej kaplicy płonie wieczna lampka, która symbolizuje obecność Chrystusa. Uznali, że stanowi zagrożenie pożarowe i nakazali jej zgaszenie, pod groźbą wycofania rządowych kontraktów, co naraziłoby szpital na poważne straty finansowe.

Przedstawiciele szpitala złożyli cztery odwołania od tej decyzji. Zwracali uwagę na istotną rolę tej lampki w wierze katolickiej. Twierdzili też, że nie stanowi zagrożenia, bowiem znajduje się w szklanej osłonie, w pobliżu przeciwpożarowych spryskiwaczy, daleko od jakiegokolwiek sprżetu medycznego, a inspektorzy straży pożarnej nigdy nie mieli z nią problemów. Zauważyli także, że w budynku znajduje się wiele innych otwartych źródeł ognia – jak na przykład płomienie odpalające gaz w piecach centralnego ogrzewania – ale inspektorom nie spodobał się wyłącznie ten w kaplicy.

Ich odwołania nie przyniosły skutku. Zdecydowali się więc zwrócić do walczącej o wolność religijną organizacji Becket Fund for Religious Liberty i kancelarii prawnej Yetter Coleman LLP. Ich prawnicy wysłali 2 maja list do Sekretarza Zdrowia i Usług Społecznych Xaviera Becerry. Zwrócili w nim uwagę, że ta lampka nie stanowi zagrożenia pożarowego i oskarżyli administrację Bidena o to, że narusza wolność religijną szpitala, którą gwarantuje mu pierwsza poprawka do konstytucji. „Jeśli pójdziemy do sądu, to przegracie” – napisali – „Piszę z nadzieją, że odzyskacie rozsądek (lub przynajmniej zobaczycie prawo) i będziemy mogli od razu przejść do łatwej części”.

Wygląda na to, że podziałało. Reprezentujący te organizacje prawnicy poinformowali, że administracja wycofała się ze swojego żądania. Wiceprezydent Becket Fund Lori Windham powiedziała mediom, że ta sprawa ją zszokowała, a przez wiele lat zajmowania się sprawami wolności religijnej nie spotkała się z podobną sytuacją. „Jedną rzeczą jest powiedzenie, że macie tutaj świeczkę, zajmijmy się tym. Inną rzeczą jest powiedzenie, że ludzie, którzy potrzebują opieki, nie dostaną jej bo macie żywy płomień w sanktuarium” – powiedziała.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot. JASpencer CC BY-SA 3.0

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij