Świat

Złodziej ukradł samochód, w którym były dzieci

Złodziej ukradł ze stacji benzynowej samochód po tym, gdy jego wspólnicy odwrócili uwagę właściciela. W środku były jego córki.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę w mieście Oak Creek (Wisconsin). Adam Jorgenson wybrał się ze swoimi córkami, 8-letnią Charley i 2-letnią Autumn, do lokalnej myjni. Po umyciu auta zauważył, że automatyczna myjnia niedokładnie je osuszyła. Wysiadł więc ze środka, nie gasząc silnika, by przetrzeć je ścierką.

W tym momencie do myjni podjechał inny samochód, w którym siedziały dwie osoby. Spytały go o drogę. Mężczyzna uznał całą sytuację za nieco dziwną, bo auto stało przy dystrybutorze z dieselem, chociaż miało silnik benzynowy. Gdy tłumaczył im, jak mają jechać, usłyszał pisk opon. Odwrócił się i zobaczył, że jego samochód został właśnie skradziony. Zdążył krzyknąć do wspólników złodziei, że w aucie są jego córki, ale ci nie zareagowali i też szybko się oddalili.

W pojeździe złodziej zorientował się, że samochód, który ukradł, ma kluczyk bezprzewodowy, a ten został w kieszeni właściciela. Zaczął dopytywać jego córkę gdzie jest kluczyk, a następnie kazał jej wysiadać. 8-latka została jednak na miejscu, bo nie chciała zostawić swojej siostrzyczki samej. W końcu złodziej porzucił auto, ok. 1,5 km od myjni.

Dziewczynka zauważyła, że w samochodzie leży telefon jej ojca, więc zadzwoniła do matki, by ją powiadomić co zaszło. W tym samym czasie Jorgenson rozmawiał z policją przez telefon na stacji. Jego żona namierzyła jego telefon przy pomocy aplikacji śledzącej. Na miejscu szybko pojawiła się policja, która odzyskała jego samochód i przerażone dzieci. Policja aresztowała już podejrzanych o dokonanie tej kradzieży.

Źródło: Stefczyk.info na podst. tmj4 Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij