Świat

Chwile grozy w samolocie do Krakowa. W kabinie pojawił się dym

Pasażerowie samolotu z Sztokholmu do Krakowa przeżyli chwile grozy na lotnisku. W kabinie maszyny pojawił się dym, konieczna okazała się ewakuacja.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę rano na lotnisku Sztokholm-Arlanda. Wypełniony po brzegi Boening 737 Max, należący do będących częścią grupy Ryanair czarterowych linii lotniczych Buzz, miał zabrać pasażerów do Krakowa.

Na krótko przed startem w jego kabinie pojawił się jednak dym. Obsługa lotu i służby lotniskowe podjęły decyzję o ewakuacji pasażerów. Na nagraniach, które trafiły do mediów społecznościowych, widać, jak pasażerowie szybko zbierają swoje rzeczy i udają się do wyjść ewakuacyjnych. Następnie zjeżdżają na płytę lotniska po specjalnej dmuchanej zjeżdżalni ewakuacyjnej.

Ryanair poinformował, że inżynierowie Buzz sprawdzają, co było powodem tego incydentu. Na razie nie poinformowano o przyczynie. Pasażerów do Krakowa zabrał inny samolot tej linii. Ryanair przeprosił ich za opóźnienie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot. Colin Cooke Photo CC BY-SA 3.0

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij