Świat

Zabójca imigranta z Polski dostał dożywocie

Po niemal 40 latach brytyjski sąd wydał wyrok w sprawie mordercy, który zabił imigranta z Polski. Skazał go na dożywocie.

Sprawa miała swój początek w lutym 1984 roku. 62-letni Roman Szalajko, od dawna mieszkający w Wielkiej Brytanii, został znaleziony w swoim domu w Londynie, ktoś dźgnął go nożem. Policja podejrzewała motyw rabunkowy, bo był znanym hazardzistą i trzymał w domu duże kwoty pieniędzy, a zabójca ewidentnie czegoś szukał. Żadne tropy nie doprowadziły jednak do podejrzanego, więc pod koniec roku policja zamknęła śledztwo.

W 2013 roku londyńska policja metropolitarna (Met) zaczęła ponownie przyglądać się nierozwiązanym sprawom sprzed lat, i sprawa morderstwa Szalajki została wybrana do ponownego rozpatrzenia. Szybko okazało się, że pobrane na miejscu zbrodni odciski palców pasują do mężczyzny o nazwisku Paul Bryan. Policja nie miała jednak pojęcia gdzie się znajduje.

W końcu śledczy ustalili, że zabójca zniknął, bo przejął tożsamość innego mężczyzny o takim samym nazwisku, który zmarł w 1987 roku. Używał tej tożsamości przez blisko cztery dekady, mieszkając w Portugalii, Hiszpanii, na Krecie i we Francji. Dopiero w listopadzie zeszłego roku schwytano go na lotnisku Stansted. Pobrano od niego próbki DNA, które pasowały do tych, które znaleziono w miejscu zbrodni.

Podczas procesu Bryan nie chciał zdradzić dlaczego zamordował Szalajkę. Sąd uznał, że zrobił to, bo chciał ukraść mu pieniądze. Skazał go na dożywocie. 62-letni Bryan będzie mógł prosić o warunkowe zwolnienie po odsiedzeniu 24 lat.

Źródło: Stefczyk.info na podst. TVP Info Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij