Świat

Policja chciała przeszukać dom. Właściciel wysadził go w powietrze

Podczas policyjnego nalotu doszło do eksplozji domu. Policja twierdzi, że właściciel sam wysadził go w powietrze.

Zdarzenie miało miejsce w mieście Arlington w Wirginii. W poniedziałek tamtejsza policja dostała zgłoszenie o strzałach z broni palnej w jednym z domów. Później ustalili, że ktoś strzelał z niego flarami.

Policjanci dostali nakaz przeszukania. Kiedy zbliżyli się do budynku, z jego środka padły kolejne strzały. Jedno z nagrań z miejsca akcji pokazuje, że policyjni antyterroryści próbowali do niego podjechać pojazdem opancerzonym. Wtedy doszło do gigantycznej eksplozji.

 

Policja poinformowała, że policjanci odnieśli jedynie drobne obrażenia i żaden z nich nie trafił do szpitala. Na razie nie jest jasne, co stało się z podejrzanym. Strażakom udało się opanować pożar po ok. dwóch godzinach. Przyczyny eksplozji wyjaśni śledztwo, w który policji pomaga FBI i ATF.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NBC Autor: WM
Fot. Screen z Twittera

Polecane artykuły

0 0

Atak nożownika w szpitalu. Odwiedzający zaatakował pacjentkę

0 0

Odkryto nowy gigantyczny gatunek węża

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij